To będzie trzeci w tym roku mecz o stawkę obydwu ekip. Raz górą był Motor, potem wygrała ekipa z Trójmiasta. Teraz czas na decydujące starcie. - Arka ma gorszy moment ale u siebie przegrała tylko raz. Spodziewamy się, że będzie ciężko o komplet punktów. Z drugiej strony myślę, że limit remisów w tym roku już wyczerpaliśmy - przypomina trener Motoru, Mateusz Stolarski.
- Arka jest po pierwszej porażce u siebie i ma też taki moment drugiej porażki z rzędu, bo z Termaliką też ulegli na wyjeździe. Natomiast cały czas powtarzam, to jest Ekstraklasa i tutaj na pewno trzeba cenić, że na dzień dzisiejszy Arka jest trzecia w meczach u siebie w ekstraklasie. OK, przegrali jeden mecz i mają zły moment, natomiast to jest dla nich ostatni mecz w tym roku, ostatni mecz na ich stadionie. Na pewno nie zabraknie motywacji takiego zakończenia tego dobrego roku dla nich zwycięstwem. Awans do ekstraklasy i bycie poza strefą spadkową jako beniaminek w pierwszej rundzie to na pewno trzeba będzie uznać za dobry rok zespołu z Gdyni, więc będą chcieli to potwierdzić. My mamy nadzieję, że nie będziemy dziewiąty raz remisowali, tylko pokusimy się o o wygraną. Powiedziałem zawodnikom, że musimy szanować też swoje umiejętności i swoją wartość. Takie mecze, jak ostatnio z Legią powinniśmy próbować przepchnąć. Z czystą odpowiedzialnością to powiem - zasługujemy na więcej punktów niż mamy. Mam nadzieję, że te dwa ostatnie spotkania przynajmniej cztery oczka tutaj zdobędziemy - dodaje szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich.
Pierwszy gwizdek w meczu Arka - Motor zabrzmi w sobotę 6 grudnia o 12:15.