- W związku z regulowanymi cenami paliw zastanówmy się , którego dnia wybrać się na stację. Ruszając w dłuższą podróż miejmy "z tyłu głowy" to, że przybywa, również na Lubelszczyźnie, odcinkowych pomiarów prędkości - radzi Maciej Kulka, instruktor techniki jazdy i biegły sądowy do spraw wypadków drogowych.
- Mamy w tej chwili cenę regulowaną paliwa. Codziennie jest ogłaszana ta cena na następny dzień, czyli już od czwartku będzie ogłoszona cena na weekend i ona będzie wtedy na wszystkich stacjach taka sama. Więc tutaj warto sobie popatrzeć jaki jest trend, zastanowić się czy tankować jeszcze w czwartek czy już poczekać do ceny i tankować w piątek? Na co dalej zwracamy uwagę? Na to, że jednak ruch będzie wzmożony. Czyli ten weekend mamy wyjątkowo krótki. To jest raptem piątek, sobota, niedziela. Wszyscy ludzie będą wyjeżdżali w czwartek na ten weekend, ale będą wracali w niedzielę, więc ten ruch będzie rzeczywiście również duży. Warto też pamiętać o nowych odcinkowych pomiarach prędkości, których już jest kilka wokół Lublina. Mamy nowy odcinek, jeden wybudowany na S19, drugi jest już szykowany na węźle Kurów Markuszów, to droga S12/S17. Mamy tutaj również Garwolin, mamy na pewno Warszawę, mamy trasy do Poznania, najdłuższy odcinek w Polsce, więc tych odcinkowych pomiarów prędkości przybywa bardzo dużo i jest trasa na Łęczną nr 82. Chodzi też o to, żeby państwo też nie byli zdziwieni, bo nie wszystkie aplikacje przypominają nam o odcinkowych pomiarach prędkości. Musimy patrzeć się na znaki. To też jest dosyć istotne, żeby ten wyjazd był kojarzony raczej pozytywnie niż negatywnie, żebyśmy nie dostali jakiegoś zdjęcia z tego weekendowego turnee - dodaje.
- Zwróćmy także uwagę na to jak podczas porannych przymrozków zachowują się letnie opony. Zapowiadane jest też w sobotę i niedzielę znaczne ocieplenie, niech dobra słoneczna pogoda nie rozleniwi nas za kółkiem. Weźmy również pod uwagę wzmożony ruch i to, że na drogach pojawi się więcej motocyklistów - podkreśla Maciej Kulka.
- Jeżeli chodzi o przygotowanie samochodu na długi wyjazd, to oczywiście obowiązkowo tankowanie do pełna, dolewanie płynu do spryskiwaczy też do pełna. Można podjechać sobie wcześniej na stację diagnostyczną, sprawdzić stan techniczny swojego samochodu. Jeśli państwo macie już wymienione opony na letnie, to warto pamiętać o tym, że w nocy i nad ranem są przymrozki, więc te nasze opony letnie będą trochę inaczej się zachowywały na takiej zmrożonej nawierzchni. Warto też zaopatrzyć się w ładowarkę do telefonu, żeby jednak ten telefon był w samochodzie też naładowany. Warto też zaopatrzyć się w tradycyjną mapę. Ja lubię jeździć z mapą tradycyjną. Wtedy nie jestem zależny od awarii telefonu czy nawigacji samochodowej. Proponuję nie ruszać na ostatnią chwilę, wyjechać sobie trochę wcześniej. Tym bardziej, że te odcinkowe pomiary prędkości są już coraz powszechniej stosowane w Polsce, więc nie da się nadgonić na drodze ekspresowej czasu. Kiedyś, niektórzy mówili, że w 4 godziny ktoś do Poznania dojechał. Teraz raczej jest to niemożliwe. Warto też o tym pamiętać, że do wypadków dochodzi właśnie przy pięknej słonecznej pogodzie. Wtedy jesteśmy rozleniwieni, spada nam czujność, koncentracja, jesteśmy troszeczkę bardziej ospali, więc żeby ta pogoda państwa nie zmyliła. To, że będzie piękna, słoneczna pogoda, nie oznacza, że nam mamy zmniejszyć koncentrację na drodze. Właśnie musimy ją zwiększyć i być przygotowani na to, że na drodze może pojawić się więcej użytkowników ruchu. Mogą pojawić się motocykliści, których coraz więcej jest na drogach. Będą również osoby, które przez zimę, ze względu na ciężkie warunki atmosferyczne, nie jeździły po drogach, czyli te osoby o mniejszym doświadczeniu. Na to również musimy zwracać uwagę, no i powinniśmy być bardziej tolerancyjni i przyjaźni w stosunku do innych użytkowników, bo droga jest dla każdego, a nie tylko dla nas - zaznacza.
Nad bezpieczeństwem podróżujących czuwać będą policjanci ruchu drogowego, w tym policyjne grupy SPEED.