Liturgii przewodniczył metropolita lubelski, abp Stanisław Budzik, który w homilii przypomniał o duchowych fundamentach kapłaństwa oraz wezwał do jego odnowy.
Wzór posłuszeństwa: Stefan Wyszyński
Punktem wyjścia do refleksji stała się postać kard. Stefana Wyszyńskiego i 80. rocznica jego nominacji na biskupa lubelskiego. Arcybiskup przywołał okoliczności, w jakich przyszły prymas przyjął tę decyzję - w czasie niepewności powojennej, ale z głębokim zaufaniem wobec Boga.
Jak przypomniał metropolita, moment przełomowy przyszedł w dniu Zwiastowania Pańskiego. To właśnie wtedy - na wzór Maryi - ks. Wyszyński odnalazł odpowiedź na swoje wątpliwości: „Niech mi się stanie według słowa” - te słowa rozproszyły jego wahanie i stały się fundamentem jego posługi.
Kapłaństwo - dar i odpowiedzialność
Arcybiskup podkreślił, że kapłaństwo nie jest jedynie funkcją, ale szczególnym powołaniem, które buduje więź między Bogiem a ludźmi. Cytując słowa biskupa Wyszyńskiego, przypomniał: „Lud Boży widzi w kapłanach nie tylko krew z krwi swojej, ale wybrańców (…) obdarzonych mocą kapłaństwa Chrystusowego”.
W tym kontekście Msza Krzyżma - podczas której kapłani odnawiają swoje przyrzeczenia - staje się momentem powrotu do „pierwotnej miłości” i ponownego odkrycia sensu powołania.
Sakrament pokuty w centrum życia duchowego
Centralnym tematem homilii był sakrament pokuty i pojednania. Metropolita lubelski nazwał go fundamentem życia duchowego kapłana i wiernych.
„Ten sakrament jest spotkaniem twarzą w twarz z tajemnicą Bożego miłosierdzia” - mówił, podkreślając, że jest on przestrzenią prawdy, zaufania i uzdrowienia.
Arcybiskup zwrócił uwagę, że także kapłan pozostaje grzesznikiem i sam potrzebuje spowiedzi: „Spowiednik musi traktować sakrament pokuty jako niezastąpiony element na drodze uświęcenia”.
Metropolita lubelski przypomniał również nauczanie św. Jana Pawła II, wskazując, że zaniedbanie tego sakramentu prowadzi do osłabienia całego życia kapłańskiego - zarówno modlitwy, jak i relacji z wiernymi.
Wdzięczność i świadomość trudów
Podczas liturgii kapłani odnowili swoje przyrzeczenia, a arcybiskup skierował do nich słowa wdzięczności za codzienną służbę.
„Dziękuję za waszą wierną obecność przy ludziach - w chwilach radości i smutku, za waszą ofiarną pracę, często niewidoczną” - mówił.
Nie pominął również trudności, z jakimi mierzą się duchowni: zmęczenia, samotności czy zniechęcenia. W tym kontekście przypomniał, że kapłani nie są sami: „Pan, który was powołał, idzie z wami”.
Wezwanie do odnowy i modlitwy
Na zakończenie homilii metropolita wezwał do odnowienia gorliwości i „rozpalenia na nowo ognia powołania”. Podkreślił, że kapłani nie są jedynie wykonawcami zadań, ale współpracownikami Boga.
Zwrócił się także do wiernych z prośbą o modlitwę: „Módlcie się za waszych kapłanów, aby byli wierni i mocni w chwilach trudności”.
Dzisiejsza Msza Krzyżma w Lublinie stała się nie tylko liturgicznym świętem kapłaństwa, ale także mocnym przypomnieniem o jego istocie - zakorzenionej w miłosierdziu, wierności i nieustannej potrzebie duchowej odnowy.