Nikogo nie zostawią głodnego i bez schronienia w chłodną noc

2022-11-24 17:25 Maciej Kurek
Bractwo Miłosierdzia imienia Świetego Brata Alberta w Lublinie
Autor: Bractwo Miłosierdzia imienia Świetego Brata Alberta w Lublinie

W pierwszy mroźny weekend zapełniła się noclegownia​ a po ciepły posiłek przychodzi więcej osób. Bractwu Miłosierdzia imienia Świętego Brata Alberta w Lublinie przybyło potrzebujących.

Mimo, że mają komplet, to nikogo nie zostawią bez pomocy w mroźną noc, dla każdego znajdzie się też talerz gorącej zupy. - Noclegownię mamy już obłożoną. W ciągu ostatniego weekendu mieliśmy już komplet, ponad 32 osoby na 30 miejsc - mówi Monika Zielińska, prezes Bractwa. - Tak było w nocy z piątku na sobotę lub soboty na niedzielę, kiedy temperatury były zdecydowanie na minusie. My nikogo nie odsyłamy. Nawet jeśli to będzie 40-sta osoba to będzie spała na materacu lub krześle, wszędzie byle nie na zewnątrz. Tutaj także mój apel do wszystkich, którzy widzą osoby śpiące na przykład na ławkach. Informujmy osoby bezdomne, że jest możliwość przyjść o każdej porze dnia i nocy na ulicę Dolną Panny Marii 32. Przyjmiemy każdą osobę, która jest w kryzysie bezdomności. Może ona spędzić noc w cieple - dodaje.

Organizacja widzi tez wzrost osób, które przychodzą również do Kuchni Brata Alberta na ulicę Zieloną 3. - Okres zimowy to u nas zawsze czas wzmożonej pracy. Poza tym, że mamy zimę i podopiecznych jest więcej, to ten rok jest rokiem, w którym mamy duży wzrost osób potrzebujących podstawowych form pomocy. Widzimy, ze jest u nas więcej osób starszych, niepełnosprawnych, z niskim świadczeniami. Jest inflacja, bardzo wysokie podwyżki a nie idzie za tym wzrost wysokości świadczeń. Naszym podopiecznym nie wystarcza na jedzenie. Zapłacą za mieszkanie, energię elektryczną ale na żywność już im brakuje. Korzystają z naszej pomocy - mówi Monika Zielińska. Jak dodaje, samemu Bractwu jest obecnie również ciężko. - Odczuwamy spadek pomocy przekazywanej przez naszych darczyńców. Jednocześnie bardzo cieszę się, że ludzie nadal nam pomagają. Nasi darczyńcy nie wycofują się z pomocy, tylko jest ona mniejsza. Nawet ta mniejsza pomoc jest dla nas ważna. Jest bardziej skromnie ale zawsze jest talerz zupy czy kubek gorącej herbaty, który otrzymuje każdy czekający na zewnątrz przed wejściem do naszej kuchni - zaznacza prezes Bractwa.

Ośrodek Wsparcia dla Osób Bezdomnych, prowadzony przez Bractwo czyli noclegownia i ogrzewalnia mieści się przy ulicy Dolnej Panny Marii 32 zaś Kuchnia Brata Alberta znajduje się przy ulicy Zielonej 3. Więcej informacji jak można wspierać organizację można znaleźć na stronie albert.lublin.pl