Cele to także: przeciwdziałać najgroźniejszym zachowaniom na drogach i dać więcej narzędzi policji, do wyłapywania piratów drogowych. Od teraz na kurs na prawo jazdy kategorii B będzie mogła zapisać się osoba, która ukończyła 16 lat i 9 miesięcy. Jeśli zda egzamin będzie mogła prowadzi auto pod pewnymi warunkami, przypomina Maciej Kulka, współwłaściciel szkoły nauki jazdy i biegły do spraw ruchu drogowego.
- Sam robiłem prawo jazdy jak miałem 17 lat, więc z mojego punktu widzenia jest to jak najbardziej korzystna zmiana, bo sam to dobrze wspominam. Natomiast jest jedna podstawowa różnica. Ja mając prawo jazdy w wieku 17 lat już mogłem jeździć bez nikogo. W tej chwili 17-latkowie będą musieli jeździć z osobą towarzyszącą i to aż do ukończenia 18 roku życia. Czyli ta osoba towarzysząca musi mieć ukończone 25 lat, musi mieć prawo jazdy od 5 lat i musi być zarówno pasażer, jak i kierujący trzeźwi. Czyli tutaj wchodzą zmiany w funkcjonowaniu również służb kontrolujących bezpieczeństwo na drodze. Mogą kontrolować również pasażera, czyli trzeźwość pasażera, no bo do tej pory tylko kontrolowali trzeźwość kierującego pojazdem - wyjaśnia Maciej Kulka.
Kolejna zmiana w przepisach pozwoli mundurowym na zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w obszarze zabudowanym ale też na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. - Tu trzeba będzie również uważać na drogach, które są w remoncie - dodaje Maciej Kulka. - Dobra informacja, bo w tym momencie nie dotyczy to dróg ekspresowych i autostrad. W tym przypadku mówimy o drogach dwujezdniowych. Jeżeli chodzi o to bezpieczeństwo, to właśnie na takich drogach jak do Łęcznej, chodzi również o jakieś drogi jednojezdniowe, tam dochodziło też do dużej ilości wypadków. Stąd też przypominam, zamontowany jest odcinkowy pomiar prędkości, ale mówimy na przykład o takich drogach jak do Nałęczowa, czyli pojedyncza jezdnia. No i w tym momencie, jeżeli ktoś przekroczy tam prędkość dopuszczalną o 50 km/h, to w tym momencie traci prawko na trzy miesiące. Czyli jeżeli ktoś, a teraz jest okres remontowy, jakiś budowlaniec, firma remontująca zostawi ograniczenie prędkości do 30 na godzinę i nic tam się nie będzie działo, a my sobie będziemy jechali tam 80 na godzinę, tracimy prawko na trzy miesiące. Więc zachowajcie państwo czujność, bo myślę, że to będzie dosyć dobre narzędzie dla policji do po prostu zabierania i cofania uprawnień - radzi.
Lista jest dłuższa i obejmuje też zakaz poruszania się hulajnogą elektryczną [lub urządzeniem transportu osobistego na drodze] dzieciom w wieku do 13 lat. Wyjątek to strefa zamieszkania, ale wyłącznie pod opieką osoby dorosłej. Od 29 stycznia obowiązują też inne zmiany w przepisach. Chodzi o definicję brawurowej jazdy i nielegalnych wyścigów. - To może rodzić pole no różnej interpretacji przepisów - uważa ekspert do spraw ruchu drogowego. - I jest też w kodeksie wykroczeń taki zapis, że osoby, które podejmują działania w celu nielegalnych wyścigów już tutaj mogło podlegać sankcji. No i teraz może pojawić się nadinterpretacja. Ktoś kupuje sobie samochód, auto, no ale ono ma 600 koni mechanicznych. Czyli można powiedzieć, że ktoś powie: "No ale proszę pana, to już pan podejmował zamiar, bo pan kupił sobie auto 600 koni mechanicznych". Tam jest też taki dziwny zapis, że jeżeli jedno koło się oderwie od jezdni, to już mamy brawurową jazdę, czyli wjeżdżając na krawężnik odrywamy jedno koło. Więc znowu mamy pewne zamieszanie. Rozumiem intencje, jak zwykle są bardzo fajne, dobre, ale mamy tutaj podobną sytuację jak w przypadku przejść dla pieszych. Tam pieszy wchodzący na przejście ma pierwszeństwo. Pieszy na przejściu ma pierwszeństwo, ale nie możemy tego pierwszeństwa wymusić. Więc jeżeli ktoś jest cztery pasy ruchu obok nas, mamy drogę z czterema pasami ruchu i pieszy jest na lewym skrajnym pasie, a my prawym przyjedziemy przed tym pieszym, to czy wymusiliśmy mu pierwszeństwo, czy nie? NoTu jest definicja wymuszenia. Te przepisy powinny być jasno sprecyzowane po to, żeby użytkownicy dróg mogli się ich w sposób prosty nauczyć i stosować, a nie dawać znowu pole do popisu kolejnym cwaniakom. Jeżeli będziesz miał gruby portfel, i stać cię będzie na dobrego prawnika, to się z tego wybronisz, bo przepisy są nieprecyzyjne. Więc ja jestem zwolennikiem prostych zapisów, naprawdę nieskomplikowanych, po to, żeby ludzie na drodze wiedzieli, czego mogą się spodziewać od służb kontrolnych. No i też przy okazji dla takiej służby kontrolnej też byłoby fajne, gdyby te przepisy były bardziej doprecyzowane, żeby one były "zerojedynkowe", a nie dające spektrum mecenasom, wszelkiego rodzaju maści adwokatom - uważa Maciej Kulka.
Od ponad miesiąca obowiązuje też obligatoryjny dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wobec sprawcy, który nie zastosował się do wcześniej orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów. - Tu brakuje dania szansy na edukację i naprawienie błędów - mówi Maciej Kulka. - Mamy przecież przypadki, że ktoś miał 17 zakazów prowadzenia pojazdu i jechał dalej, więc jest to wprowadzanie samych zakazów bez dania szansy wyjścia, pokazania drogi wyjścia z kryzysu. W mojej ocenie, jako instruktora nauki jazdy, instruktora techniki jazdy, nie daje nic. Ktoś ma zakaz dożywotni, drugi raz bardziej dożywotniego zakazu już nie dostanie i co mu zrobimy? Przepadnie mu samochód, wtedy będzie jechał wynajętym samochodem, ale nie spowoduje wypadku. Trzeba sobie zadać też pytanie, ile razy jesteście państwo kontrolowani w zakresie posiadanych uprawnień? Ja jeżdżę około 40 000 kilometrów rocznie i ja ostatnią kontrolę w zakresie posiadanych uprawnień miałem w 2016 roku. Więc jeżeli taka osoba będzie jeździła zgodnie z przepisami, to ona dalej będzie jeździła po drogach i nic mu nie zrobią. On dalej będzie jeździł bez uprawnień. Więc może warto byłoby pokazać, że jest jakaś szansa powrotu. Jeżeli jesteś osobą, która podda się dodatkowym szkoleniom, na przykład w ośrodku egzaminowania, z zakresu techniki jazdy, pójdziesz do psychologa, do psychiatry, przejdziesz jakąś terapię, wykażesz się, że jesteś osobą, która zmieniła swoje nastawienie do drogi, to może może warto by było jednak wprowadzić taką ścieżkę powrotu dla tych osób. Po to, żeby oni wiedzieli: na przykład po dwóch latach nie ma żadnego mandatu, żadnej niebieskiej karty, żadnej agresji, jest wszystko w porządku. Masz terapię u psychologów, w ośrodku egzaminowania, w szkole jazdy, masz szansę wrócić. Robisz kurs na prawo jazdy od początku, zdajesz egzamin, masz szansę wrócić. Tutaj nie ma żadnej alternatywy. I ten człowiek, który traci prawo jazdy, on nie ma alternatywy - uważa.
Ten rok przyniesie jeszcze więcej zmian w przepisach. Od 30 marca spotkania, w których prezentowanych jest więcej niż 10 pojazdów na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni, będą wymagały wcześniejszego zawiadomienia organu gminy. To pozwoli na monitorowanie przebiegu tych spotkań przez Policję. Z kolei od 3 czerwca dzieci i młodzież do 16. roku życia będą mieć obowiązek używania kasków ochronnych podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną.