Wszystko w ramach zorganizowanego w Lubelskim Centrum Konferencyjnym Regionalnego Spotkania Ekonomii Społecznej. Spotkanie było też okazją do podsumowania 35-lat działalności Charytatywnego Stowarzyszenia Niesienia Pomocy Chorym "Miserocirdia". - Minęło 35 lat naszej działalności. To pomoc chorym z zaburzeniami psychicznymi, od klubu, przez środowiskowy dom, warsztaty terapii, zakład aktywności zawodowej. A teraz chcemy pobudować wspólnotę mieszkaniową, coś w rodzaju domu pomocy społecznej dla osób chorych. Jest to czas, w którym chcemy podziękować Panu Bogu za to dzieło, gdzie ponad 200 osób codziennie korzysta z terapii, gdzie w przyszłości chcemy stworzyć ośrodek całodobowy i chcemy pomagać dalej. Dla nas to jest bardzo ważne, bo niektórym wystarczy, jak się nauczą wspólnego życia, odpowiedzialnego życia, będą mieli docenioną godność poprzez społeczeństwo, nie będą stygmatyzowani, ale niektórzy potrzebują normalnej pracy w kuchni, w różnych miejscach na świecie. Oni to robią. Dlatego dziękuję Panu Bogu, że możemy im pomagać - mówi założyciel i prezes stowarzyszenia, ksiądz Tadeusz Pajurek.
- Musimy stawiać na aktywizację zawodową osób z niepełnosprawnościami - uważa marszałek województwa lubelskiego, Jarosław Stawiarski. - To aktywizacja tych ludzi poprzez organizowanie zakładów aktywizacji zawodowej. Dzieje się to dzięki pieniądzom z PFR-onu, które płyną i którymi zarządza Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej, tworząc zakłady aktywizacji zawodowej. To jest najlepsza forma pomocy ludziom, którzy czują się wykluczeni, którzy nie mogą znaleźć miejsca swojego w życiu, a przede wszystkim zawodowego. Aktywizacja zawodowa tych ludzi jest bardzo ważna. Co prawda bije się w piersi, nie mamy za dużo ZAZ-ów w województwie lubelskim, jest tylko dziewięć. To tylko prawie 500 osób pracujących, 375 z niepełnosprawnościami, ale w Polsce też nie jest za dużo. Dlatego trzeba krok po kroku ideę aktywności ludzi niepełnosprawnych propagować, krzewić i żeby tych ludzi było jak najwięcej. Dla nich praca to jest całość tego, co chcą współtworzyć razem z ludźmi pełnosprawnymi. I to jest nasz moralny obowiązek i powinniśmy zrobić wszystko, żeby jak najwięcej osób objąć możliwościami pracy, stworzyć dla nich te warunki, czy to w postaci zakładów aktywizacji zawodowej, czy normalnych zakładów, gdzie będą odpowiednio komórki, gdzie te osoby niepełnosprawne będą czuły się potrzebne i będą wykonywały normalną pracę, często, którą wykonują także osoby pełnosprawne - dodaje marszałek Stawiarski.
- Trzeba tworzyć środowisko, które rozumie potrzeby i trudności osób niepełnosprawnych oraz tworzy miejsca, gdzie będą mogli rozwijać swoje talenty i kompetencje - mówi Katarzyna Zielińska-Król z Katedry Nauk o Rodzinie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. - Praca, w ogóle dla człowieka, ma aspekt nie tylko w wymiarze ekonomicznym. To jest rzecz, którą należy bardzo mocno podkreślić, ponieważ w ogóle dla człowieka praca jest czymś, co powoduje, że czuje się on sprawczy, że ma poczucie wartości, że ma też poczucie wspólnotowości. Przecież każdy człowiek w jakimś środowisku funkcjonuje i dla jego osobistego rozwoju, dla jego tożsamości, dla jego godności wskazane jest, żeby on po prostu wykonywał pracę. I dzisiaj to wydarzenie związane jest z omówieniem istoty rynku chronionego, z wszystkimi celami ekonomii społecznej. Wpisuje się w tą ideę tworzenia miejsc, w których osoby z niepełnosprawnością, czyli te osoby, które mają pewne trudności odnalezienia siebie na rynku otwartym, rynku pracy, mogą znaleźć dla siebie miejsce, mogą czuć się wspierane. Mogą mieć poczucie, że jest stworzone dla nich środowisko, które rozumie ich potrzeby, rozumie ich trudności i buduje właśnie taki kapitał, z którym będą mogli zwyczajnie wykorzystać swoje talenty, zasoby, kompetencje - dodaje Katarzyna Zielińska-Król.
Zwieńczeniem Jubileuszu 35-lecia Stowarzyszenia Misericordia będzie wieczorna Msza Święta od przewodnictwem arcybiskupa Stanisława Budzika i koncert min. Piotra Selima i Roberta Grudnia, w Sanktuarium Świętej Rodziny w Lublinie. Początek o 18.