- Kuchnia Brata Alberta działa cały rok, przez 12 miesięcy. Natomiast zawsze w okresie letnim organizujemy krótką przerwę, podczas której dajemy taki czas na wytchnienie naszym wolontariuszom, którzy niestrudzenie pracują przez te 12 miesięcy w roku. To także czas na zorganizowanie różnego rodzaju prac konserwatorskich, na odmalowanie, na wymianę sprzętów, na sprawdzenie stanu technicznego, naszych pomieszczeń kuchennych i stołówki, na takie prace różnego rodzaju porządkowe. Na ten czas zdecydowaliśmy, że zamkniemy kuchnię. Oczywiście pomoc nadal będziemy udzielać. Nie będzie można skorzystać z gorącego posiłku. Natomiast pomoc żywnościowa, wsparcie, którego na co dzień udzielamy, wsparcie takie obywatelskie, wsparcie w wykupie leków, wszystkie inne działania utrzymujemy, one nie zostaną zawieszone w żaden sposób. Biuro Bractwa Miłosierdzia będzie funkcjonowało tak jak do tej pory od poniedziałku do piątku między 7:30 a 15:30. Oczywiście czynny jest cały czas całodobowo Ośrodek Wsparcia przy ulicy Dolnej Panny Marii 32. W przypadku potrzeby uzyskania takiego wsparcia doraźnego poza godzinami pracy biura Bractwa można się udać bezpośrednio do ośrodka i też taką pomoc tam uzyskać - mówi Małgorzata Krauze-Halas, prezes Bractwa.
Także w okresie wakacyjnym nie brakuje ludzi, którzy przychodzą po talerz gorącej zupy i po suchych prowiant. - Oczywiście codziennie przychodzą osoby, które są w potrzebie. Każdego dnia tych ludzi nie brakuje. Może ta liczba rzeczywiście troszkę latem jest mniejsza, bo osoby migrują, wyjeżdżają, część osób wyjeżdża do jakiejś pracy sezonowej, więc tak się to zdarza, że tych osób rzeczywiście jest trochę mniej niż zimą, gdzie rzeczywiście niskie temperatury zagrażają życiu niejednokrotnie. Natomiast mimo tego, że tych osób jest mniej, Kuchnia cały czas pracuje na pełnych obrotach - dodaje prezes Bractwa. Więcej informacji na stronie albert.lublin.pl