Nowe urządzenia wymagają przetestowania, czy wszystko działa jak należy. - Mamy nowy sprzęt. System jest o tyle fajny, że ma nadajniki, możemy iść bez tak zwanego kabelka, tak jak było to do tej pory. Testujemy, sprawdzamy czy działają mikrofony. Mam nadzieję, że się sprawdzi. Sprzęt jest w miarę sprawny. Akumulatory powinny wytrzymać cały dzień w trasie. Później je na noc musimy naładować, aby kolejnego dnia wyruszyć. Nagłośnienie jest o tyle ważne na pielgrzymce, żeby pielgrzymi słyszeli zarówno piękne śpiewy scholi, jak też konferencje i inne modlitwy prowadzone przez kapłana - wyjaśnia Kamil, odpowiedzialny w grupie Pomarańczowej za nagłośnienie.
- Wcześniej to było nagłośnienie na które składało się kilka elementów. Stelaże z tubami były oddzielnie, wzmacniacze, akumulatory oddzielnie w plecaku były noszone. Więc to dodatkowo obciążało kolejne osoby, podczas noszenia. Natomiast ten sprzęt jest o tyle fajny i dobrze ułożony oraz ergonomiczny, że naprawdę fajnie się to nosi na plecach. Sam próbowałem - wyjaśnia Kamil.
Pątnicy z archidiecezji lubelskiej są czwarty dzień w drodze. Do jasnogórskiego sanktuarium maryjnego dotrą 14 sierpnia.