Śmiertelne polowanie w pow. łęczyńskim [AUDIO]

2025-11-12 15:02

Tragiczny przebieg przybrało polowanie, które zorganizowali myśliwi 11 listopada w powiecie łęczyńskim. Podczas polowania 68-letni mężczyzna został śmiertelnie postrzelony. W związku ze zdarzeniem zatrzymano 50-letniego mieszkańca powiatu łęczyńskiego.

Polowanie, broń

i

Autor: Pixabay.com Wyrok sądu w Elblągu ws. postrzelenia kolegi przez innego myśliwego na polowaniu. Zdj. ilustracyjne.

Prokuratura Rejonowa w Lublinie podjęła śledztwo w tej sprawie, koncentrując się na art. 155 Kodeksu karnego, który dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci.

- Obecnie policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą intensywne czynności mające na celu wyjaśnienie szczegółowych okoliczności tego nieszczęśliwego wypadku – mówi asp. szt. Magdalena Krasna, rzeczniczka prasowa KPP w Łęcznej.

asp.szt. Magdalena Krasna: "Smiertelny wypadek podczas polowania w powiecie łęczyńskim"

Do zdarzenia doszło 11 listopada w okolicach Milejowa (pow. łęczyński). Tragedia wydarzyła się podczas polowania.  Postrzelony mężczyzna zmarł w szpitalu pomimo podjętej próby uratowania mu życia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublinie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka. 

Choć formalności dotyczące zgłoszenia polowania zostały spełnione, to podejrzewa się rażące złamanie prawa i regulaminu polowań, które doprowadziło do tej niepotrzebnej tragedii.

- Kolejna niepotrzebna tragedia. Zdaje się, że doszło do niej znów poprzez rażące złamanie prawa, rażące złamanie regulaminu polowań. Do czego konkretnie doszło, to musimy poczekać na wyniki dochodzenia prokuratury, która podjęła już wszelkie czynności, na wyniki dochodzenia rzecznika dyscyplinarnego Polskiego Związku Łowieckiego, który również podjął czynności. Oba te organy współpracują ze sobą. Jestem po rozmowie  z Łowczym Okręgowym z Lublina, który jest w stałym kontakcie z komendantem policji. Udostępnił mu wszystkie niezbędne dokumenty, zapisy i wszystko to, co jest związane z tą tragedią. Czekamy na wyniki, chociażby te wstępne śledztwa. Wszystkie formalności co do zgłoszenia polowania ze wstępnych informacji, jakie dostałem. zostały spełnione. Wszystko odbyło się prawidłowo zgodnie z przepisami, ale samo zachowanie w łowisku pozostawia bardzo duży znak zapytania, co tam się faktycznie wydarzyło - mówi w rozmowie z Radiem Plus Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej.

M. Możdżonek: "Sprawą zajął się także Polski Związek Łowiecki. Czynności podjął m.in. rzecznik dyscyplinarny"

Władze Związku Łowieckiego ściśle współpracują z prokuraturą i rzecznikiem dyscyplinarnym, udostępniając wszelkie niezbędne dokumenty, aby ustalić dokładne okoliczności tego, co wydarzyło się w łowisku, podkreślając, że na ten moment czekają na wstępne wyniki śledztwa.