"Ta drużyna nie zawodzi w trudnych momentach". Motor wygrał z Górnikiem [AUDIO]

2025-09-01 13:22

Po czterech meczach bez wygranej​ jest komplet punktów. Motor Lublin zwyciężył na wyjeździe z wiceliderem Ekstraklasy, Górnikiem Zabrze 1-0. Kluczem była szczelna obrona i dobra taktyka.

Radość piłkarzy Motoru Lublin po wygranej z Górnikiem Zabrze

i

Autor: Motor Lublin/ Facebook Radość piłkarzy Motoru Lublin po wygranej z Górnikiem Zabrze

To, że Motor gra inaczej, czyli lepiej niż w poprzednich meczach, było widać od pierwszych minut. - Moi piłkarze nie zawodzą w trudnych momentach - powiedział po końcowym gwizdku trener Motoru, Mateusz Stolarski. - Rozegraliśmy ten mecz taktycznie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Górnik jest w dobrym momencie. Wygrał 2 mecze z rzędu, a uważam, że nawet w tych, które przegrał, to wyglądał bardzo dobrze. Duży szacunek dla trenera i sztabu za ten początek sezonu, będziecie wysoko w tym sezonie moim zdaniem. Ta drużyna nie zawodzi w trudnych momentach. Start sezonu oceniam na 3-. Na 6 spotkań wygraliśmy dwa, dwa przegraliśmy i dwa zremisowaliśmy. Myślę, że mogłoby być zawsze lepiej, przynajmniej to jedno zwycięstwo u siebie z Piastem Gliwice. Trzeba też spojrzeć z naszej strony, że my cztery mecze graliśmy na wyjeździe i tylko dwa u siebie i tam zdobyliśmy cztery punkty, a nasza siła tkwi w spotkaniach u siebie. Dziękuję bardzo kibicom za wsparcie. Nigdy mnie nie zawiedli, zawsze są z drużyną, zawsze są ze mną. To jest coś niesamowitego, kiedy nie masz najlepszego momentu, a oni skandują twoje nazwisko. Bardzo im za to dziękuję. Ta drużyna też chciała dzisiaj wygrać dla nich i mam nadzieję, że to będzie mecz założycielski Motoru w tym sezonie - dodał.

Motor mógł prowadzić już w pierwszej połowie, sztuka udała się jednak po niemal godzinie gry. W 57. minucie trener Stolarski dokonał zmiany. Na murawie zameldował się Jacques Ndiaye. Senegalczyk zaliczył "wejście smoka". Po około 20 sekundach od wejścia na boisko strzelił bramkę. - Nie wezmę tej bramki na siebie. Rozmawialiśmy z Jacquesem, przed meczem piliśmy kawkę w hotelu. Informowałem go, że zacznie na ławce i jaki jest plan na mecz. Zawsze mu powtarzam, dla mnie najważniejsze, żeby wszedł w stan flow. To jego największa siła. Jacques nie potrafi się przestawić, że wejście w ten stan jest ważniejsze od liczb. Cieszę się, że wykończył akcję prawą nogą, a jest przecież lewonożny. Dał nam ważne trzy punkty - podsumował Mateusz Stolarski.

Okazja, żeby zdobyć kolejne trzy punkty, za niecałe dwa tygodnie. Ekstraklasa pauzuje w najbliższy weekend w związku z meczami reprezentacji. Następne spotkanie Motor rozegra 14 września na Arenie z Termalicą Bruk-Bet Niecieczą.

Mówi trener Motoru Lubli, Mateusz Stolarski. Posłuchaj: