Wystawa prezentuje przykłady ornatów, dalmatyk i kap z różnych epok historycznych, a także stuły, manipularze, palki, vela i welony oraz umbraculla.
- Możemy na niej podziwiać ornaty uszyte ze złotogłowia, pasów kontuszowych, haftowane srebrną i złotą nicią, zdobione aplikacjami z grubych haftów, przypominających płaskorzeźby, haftowanych misternie haftem krzyżykowym czy też płaskim. Sztuka haftowania była w minionych wiekach bardzo ceniona i pożądana, a w XVI wieku nazywana akupikturą – malowaniem igłą – mówi ks. Łukasz Trzciński, dyrektor Muzeum Archidiecezji Lubelskiej.
Do zabytków, które budzą niekłamany zachwyt swoim kunsztem wykonania, precyzją, wytrwałością twórców, ale i bezsprzecznym pięknem, należą tkaniny i wykonywane z nich zarówno ubiory, jak i nakrycia i zasłony. Na wystawie zostały zaprezentowane zbiory szat i paramentów liturgicznych z terenu Archidiecezji Lubelskiej.
- Tytuł wystawy ma za zadanie zwrócić uwagę na dzieła sztuki, które bywają zapomniane i niedoceniane, gdyż wyszły już z powszechnego użycia, zachęca też do pochylenia się nad gablotą i śledzenia misternego duktu igły, którą – ad maiorem Dei gloriam – „malował” hafciarz przepiękne ornamenty lub symboliczne obrazy – dodaje ks. Trzciński.
Poza dniem wernisażu, galeria wystaw czasowych w Ratuszu z Głuska jest dostępna w: wtorki, czwartki, niedziele w godz. 10-14.
O wystawie mówi ks. Łukasz Trzciński. POSŁUCHAJ!