Żółto-biało-niebiescy szybko otworzyli wynik a już po niespełna pół godzinie prowadzili 2-0. W zdobyciu trzech punktów spory udział miał bramkarz Motoru, który obronił rzut karny. - Powiedziałem zawodnikom przed meczem, że dzisiaj nie gramy 11 na 11. Gramy z tymi 8000 osób, które były na stadionie i mamy zdecydowaną przewagę. Pomimo chłodu i panujących warunków nie chcieliśmy mieć nastawienia, że trzeba grać, tylko żeby się cieszyć z tego, że już gramy, że już wróciliśmy, bo dobrze wyglądaliśmy przez te ostatnie cztery tygodnie. Uważaliśmy, że to jest dobry moment, aby zagrać mecz ligowy, aby rozpocząć nową rundę. Początek też taki był. Weszliśmy z dużym impetem w przeciwnika. Szybko zdobyliśmy bramkę. Raz za razem szukaliśmy tych piłek za linię obrony. Do bramki na 2:1 wydaje mi się, że to było naprawdę bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Pierwsza połowa to naprawdę bardzo dobry Motor. W drugiej połowie Pogoń sprawiała nam trochę problemy z tym, że widać było, że chciała bardziej kierować piłki do swoich środkowych pomocników. Może nie tworzyła topowych sytuacji, ale miała przewagę, to trzeba przyznać. Słuszny rzut karny dla rywali, tutaj bardzo dobra decyzja sędziego. Ivan Brkić nam pomaga naprawdę w kapitalny sposób, broniąc rzut karny. Potem mieliśmy jeszcze "głowę" Dadashova i wcześniej uderzenie Wolskiego. Natomiast ta druga połowa słabsza niż niż pierwsza - powiedział po meczu trener Motoru, Mateusz Stolarski.
- Zachowujemy ważne trzy punkty, bo ta liga jest naprawdę bardzo ciężką ligą. Dalej nie wiemy w którą stronę podąży Motor w tabeli. W tej rundzie cały czas to się jest "na zakładkę". Raz patrzymy do góry, raz patrzymy w dół. Nie mamy najlepszych zawodników w lidze, nie mamy najlepszego trenera ani sztabu w lidze. Ale dzisiaj jedyne czego wymagałem od zawodników to żeby to był nasz Motor bez kalkulacji, bez takiego zastanawiania się, który potrafi się poświęcić, który potrafi się wspierać, który potrafi po prostu robić show. I myślę, że kibice mimo pogody aury dzisiaj nie zmarzli na stadionie i zobaczyli całkiem fajne widowisko zakończone finalnie trzema punktami dla nas - podsumował.
Kolejny mecz Motor rozegra w sobotę 7 lutego z Jagiellonią Białystok. Początek spotkania o 17:30.