- Nie zasłużyliśmy na wygraną w tym spotkaniu. Po pierwsze: doceniamy siłę i dobry mecz jakościowo Lechii Gdańsk, która wykreowała sobie wiele sytuacji do strzelenia bramki i udokumentowała to trzema trafieniami. Natomiast, jeżeli grasz na wyjeździe i strzelasz trzy bramki, to musisz zdobyć trzy punkty. Nie pójdę w personalne rzeczy, bo jesteśmy drużyną i oczywiście chcę wspierać chłopaków i budować ich, powodować, żeby byli lepszymi zawodnikami, ale dzisiejszy występ naszej linii defensywy był znacznie poniżej oczekiwań i możliwości - powiedział po końcowym gwizdku trener Motoru Lublin, Mateusz Stolarski.
- To był dobry mecz, ale mógł być zdecydowanie lepszy. Straciliśmy za dużo bramek. W ataku zaprezentowaliśmy się całkiem dobrze, strzeliliśmy trzy bramki, ale w obronie poszło nam gorzej i to na pewno musimy poprawić. Jeśli chodzi o mój występ to oczywiście, że jestem szczęśliwy ze zdobytej bramki i swojej gry. Z każdym staram się grać lepiej, jestem głodny gry. Poczułem lekkie ukłucie w nodze, mam nadzieję, że to nic poważnego. Czuję się nieźle, nie przeszkadzało mi to podczas gry. Biegam i walczę dla tego zespołu, mam nadzieję, że w następnych meczach będziemy mieli jeszcze większe posiadanie piłki i bardziej prowadzili grę. Czekamy już na sobotę, wierzymy że ze wsparciem naszych fanów, po raz kolejny 3 punkty zostaną w Lublinie - dodał zdobywca jednej z bramek dla lubelskiej drużyny, Ivo Rodrigues.
Kolejny mecz żółto-biało-niebiescy rozegrają już w sobotę 16 sierpnia na Arenie z Piastem Gliwice. Pierwszy gwizdek zabrzmi na lubelskim stadionie o 14:45.