Czego sobie życzyli? Przede wszystkim zdrowia i wytrwałości. Narzekali na samotność, zimno w działkowych altanach, biedę. Do stołu podawali wolontariusze ze szczecińskich szkół oraz strażniczki miejskie. Każdy z uczestników spotkania otrzymał także świąteczną paczkę.
"Warto tu być, bo widzimy uśmiech tych ludzi mówiła Martyna Dmytruk z ZS nr 2 w Szczecinie.
Joanna Wojtach - rzecznik Straży Miejskiej w Szczecinie serwowała świąteczne potrawy i namawiała, by dostrzegać ubogich i dostrzegać ich, poświęcić im trochę czasu.
To była ostatnia wigilia ubogich organizowana przez Jacka Janiaka jeszcze do końca grudnia dyrektora Domu Kultury "Słowianin", który prosił" "Gdy widzimy człowieka śpiącego gdzieś na ulicy zatrzymajmy się!
Listen to "Wigilia samotnych i ubogich w Szczecinie" on Spreaker.