Jest dochodzenie w sprawie działalności księży Łukasza Kadzińskiego i Jacka Gomulskiego

2023-07-12 8:44

Rozpoczęła je archidiecezja warszawska. Chodzi o założycieli Fundacji Dobrej Edukacji "Maximilianum" księży Łukasza Kadzińskiego i Jacka Gomulskiego. Byli członkowie organizacji twierdzą, że nosi ona znamiona sekty.

Archidiecezja Warszawska
Autor: Archiwum serwisu

Jak pisze w oświadczeniu rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński: "Archidiecezja warszawska rozpoczęła dochodzenie dotyczące działalności księży Łukasza Kadzińskiego i Jacka Gomulskiego. Opublikowane w ostatnim czasie w mediach relacje byłych członków wspólnot przez nich prowadzonych każą raz jeszcze skrupulatnie zbadać prawidłowość ich działania i zweryfikować stawiane zarzuty". Poprosił też by wszystkie osoby uznające się za pokrzywdzone przez księży Kadzińskiego i Gomulskiego albo mające wiedzę o wspólnotach skontaktowały się z delegatem biskupa ks. Michałem Turkowskim ([email protected]).

Kilka dni temu na portalu YouTube został opublikowany materiał filmowy autorstwa Pawła Kostowskiego "Byłem w sekcie". Na nagraniu autor odczytał list, który przekazał kurii archidiecezji warszawskiej. Poinformował w nim, że przez 6 lat, od 2017 roku był członkiem organizacji założonej przez księdza Kadzińskiego. Jak twierdzi, kapłan "sprawował w niej władzę absolutną". "Na polecenie pasterza budowaliśmy nielegalne kaplice co najmniej w trzech miejscach. Był tam przechowywany Najświętszy Sakrament bez zgody i wiedzy władz kościelnych" – napisał Kostecki. Dodał, że "zdarzało się, że ks. Łukasz ubrany w szaty liturgiczne, krzyczał na ministrantów i szarpał ich w czasie mszy (...) kontrolował każdy, najdrobniejszy aspekt życia wspólnoty oraz życia poszczególnych jej członków. Robił awantury o to, że ktoś czytał książkę albo oglądał film bez jego pozwolenia. Wraz z Radą Wspólnoty decydował o tym, gdzie członkowie mogą podjąć pracę, jaki kierunek studiów rozpocząć oraz rozbijał i aranżował związki".

Oskarżył również księży o wspieranie suspendowanego księdza Piotra Natanka i o utrzymywanie kontaktów intymnych z niektórymi członkami wspólnoty. Zaznaczył, że dzieci członków wspólnoty nie chodzą do szkoły, gdyż są objęte nauczaniem domowym. "Poziom nauczania jest niski, ale dzięki temu modelowi dzieci są zupełnie odizolowane od świata zewnętrznego. Nie mają żadnych relacji z osobami spoza tego środowiska i nie znają życia poza sektą księdza Kadzińskiego". Według Kosteckiego w Fundacji Dobrej Edukacji "Maximilianum" niejednokrotnie dochodziło również do nadużyć finansowych.

Ksiądz Kadziński odniósł się do stawianych mu zarzutów w oświadczeniu, które w piątek opublikował portal "Do Rzeczy": "Publikacja dotycząca mojej działalności duszpasterskiej, zawierająca treści, które uważam za pomówienie, stała się już podstawą zawiadomienia, jakie skierowałem do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Dotyczy ono także innych, wcześniejszych zdarzeń i podejmowanych w stosunku do mnie działań. Oczekując czynności prokuratury, będę unikał komentarzy w tej sprawie".