Od kilku dni przy ulicy Puławskiej stoi nowy przystanek autobusowy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że stoi na samym środku chodnika a drzwi pobliskiej apteki otwierają się prosto na jego wiatę. Konstrukcja stała się już słynna w mediach społecznościowych. Nie brak uszczypliwych komentarzy i pytań czy to żart i czy jest szansa na zmianę?
Tym razem za wiatę autobusową odpowiadają Tramwaje Warszawskie. Rzecznik spółki Maciej Dutkiewicz podkreśla, że wiata została postawiona zgodnie z prawem budowlanym ale bardzo uważnie przyglądają się temu miejscu.
Aktywiści nie postawiają suchej nitki na urzędnikach. Rafał Kosmal z Warszawskiego Alarmu Smogowego komentuje, że przystanek został ustawiony z złym miejscu, jezdnia została poszerzona kosztem chodnika. „Znowu zabrakło odwagi, tym razem na zwężenie ulicy Puławskiej, tak aby zbudować drogi rowerowe, poszerzyć chodniki, posadzić drzewa. Ale odwagi nie zabrakło gdy w grę wchodziło poszerzenie jezdni” - daje Kosmal.
Posłuchaj racji obu stron:
Listen to "Przystanek przy ul. Puławskiej" on Spreaker.