W takim tramwaju mogłaby mieścić się kawiarnia albo punkt informacji turystycznej - proponuje fotograf i fotobloger, twórca Okna na Warszawę - Jarosław Zuzga. Pomysł podoba się też varsavianiście i przewodnikowi Januszowi Sujeckiemu. Jak mówi "Wszystko, co idzie w stronę pielęgnowania tożsamości miasta, ukłon w stronę przeszłości i pokazywania, jak to kiedyś wyglądało, trzeba popierać ze wszystkich sił, bo trendy są teraz odwrotne" .
Tory odkryte na placu Trzech Krzyży mają normalny rozstaw, bo były układane już po wojnie. Rzecznik Tramwajów Warszawskich Maciej Dutkiewicz podkreśla, że stołeczni tramwajarze mają doświadczenie w remoncie zabytkowych wagonów. O takim projekcie zdecydowałyby jednak koszty realizacji i szczegóły - jaki wagon wybrać, jak go zabezpieczyć, bo przecież stałby przez cały rok pod gołym niebem. Trzeba byłoby się zastanowić nad tym, co w takim wagonie miałoby się znajdować. I wreszcie, czy zgadza się to z docelową wizją architektoniczną placu. Mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków uznał pomysł za interesujący. "Jeśli wpłynie do nas taka propozycja to przyjrzymy się temu, jednak w tej chwili nie chcemy przesądzać" - powiedział rzecznik MWKZ Andrzej Mizera.
W trakcie prac budowlanych na Placu Trzech Krzyży, pracownicy odsłonili dawne tory tramwajowe oraz dobrze zachowany bruk. Historia linii tramwajowej w tym miejscu sięga XIX wieku. 18 października 1881 roku, wraz z otwarciem pierwszej linii tramwaju konnego "belgijskiego", na Placu Trzech Krzyży - wtedy nazywanym placem Św. Aleksandra - pojawiła się komunikacja tramwajowa. W 1908 roku tramwaje w Warszawie przeszły elektryfikację, a na południowo-wschodniej części placu wybudowano jednotorową pętlę z torem postojowym. 10 lat później w północno-wschodniej części placu dobudowano nowe torowisko, prowadzące na Powiśle.
Plac Trzech Krzyży pełnił istotną rolę w ruchu tramwajowym również w okresie dwudziestolecia międzywojennego, ponieważ kursowało tamtędy 5 linii, a szósta kończyła na placu swoją trasę. Kolejne dwie linie przebiegały skrajem placu, wjeżdżając w ulicę Książęcą. Ruch tramwajowy na placu został wstrzymany na początku II wojny światowej, ale był stopniowo przywracany. Po zakończeniu wojny, tramwaje wróciły na Plac Trzech Krzyży w 1946 roku. Tym razem na torach o nowym rozstawie szyn i w innej konfiguracji. Ostatecznie tramwaje zostały wyparte przez autobusy. Pętlę zamknięto 21 lipca 1959 roku, a przejazd z Nowego Światu w Książęcą zlikwidowano 25 października 1960 roku.