Policjanci z Woli zorganizowali zasadzkę na 33-latka. Mężczyzna chciał dokonać oszustwa "na lekarza". Zadzwonił do 96-letniej kobiety i oszukał rozmówczynię, że osoba z jej najbliższej rodziny uległa wypadkowi. Życie mógł uratować tylko bardzo drogi lek. Seniorka chcąc natychmiast pomóc, miała przekazać kurierowi biżuterię o wartości 100 tysięcy złotych.
Niedługo pod jej drzwiami pojawił się oszust. Kiedy kobieta otworzyła drzwi, ten od razu wyrwał jej kosmetyczkę z biżuterią i próbował uciec. Oszust wpadł w policyjną zasadzkę. Precjoza funkcjonariusze oddali właścicielce i przy okazji poinformowali ją, że mogła zostać ofiarą oszusta. Złapany na gorącym uczynku sprawca to recydywista. Usłyszał zarzut oszustwa. Może mu grozić do 12 lat za kratami. Sąd postanowił na czas śledztwa umieścić mężczyznę w areszcie na trzy miesiące.