Betonowe bariery, które od kilku lat stają na Trakcie Królewskim, po raz pierwszy pojawiły się tam po tragicznych wydarzeniach na podobnych deptakach między innymi we Francji. Zapory zabezpieczają pieszych, jednak ich montaż jest skomplikowany. Do ich ustawienia wykorzystywany jest ciężki sprzęt: samochód ciężarowy, laweta i wózek widłowy. Bariery nie zawsze mogą stanąć na cały weekend, czasem potrzebne jest szersze przejście, więc są ustawiane wcześniej lub później, może ich też nie być w ogóle. To czas, kiedy deptak nie jest zabezpieczony.
Do rozłożenia nowych barier wystarczy hydrauliczny dźwig samochodowy. Można je składać i rozkładać, dostosowując do aktualnych potrzeb. Są mobilne, jednak po zamontowaniu nie da się ich przesunąć. Nie poddadzą się również rozpędzonemu samochodowi. Nowe bariery zostały już wykorzystane w okolicy świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Będą montowane na weekendy. W razie potrzeby będzie można je błyskawicznie otworzyć i ponownie zamknąć. Zrobią to odpowiednio przeszkolone osoby.
Obsługi zapór uczą się teraz przedstawiciele służb: policji, straży pożarnej, straży miejskiej, pogotowia ratunkowego, Służby Ochrony Państwa. W przygotowanych przez drogowców szkoleniach weźmie udział 300-400 osób. Dodatkowo około 800 funkcjonariuszy obejrzy specjalny film instruktażowy. Podczas szkolenia przedstawiciele służb dowiedzą się, co muszą zrobić, aby przejechać przez rozłożone zapory.