Wszystko dlatego, że brzydkie, szpecące napisy zalewają przestrzeń miejską i zakłócają estetykę. Zarząd Oczyszczania Miasta rozpoczyna właśnie coroczną akcję mycia koszy i wiat przystankowych oszpeconych przez pseudografficiarzy. Do jesieni planowane jest oczyszczenie 1300 śmietników.
Aby usunąć szpecące napisy z koszy potrzebne są dodatnie temperatury. Zwłaszcza nocą, bo właśnie wtedy prowadzone jest czyszczenie. Proces przebiega dwuetapowo: najpierw na powierzchnięnakłada się biodegradowalny preparat rozpuszczający farbę, a następnie obiekty są myte wodą pod wysokim ciśnieniem.