Wczoraj (25.08) zanotowano najniższy w historii pomiarów stan wody na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary nad Wisłą. Wyniósł on tam zaledwie 9 centymetrów, o jeden centymetr mniej niż w sobotę (23.08). Dane podał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Z jego statystyk wynika, że poziom wody poniżej minimum okresowego występuje także na 15 innych stacjach hydrologicznych na rzekach: Warcie, Kaczawie, Moszczenicy, Budzówce, Żylicy, Nysie Kłodzkiej, Kwisie, Pilicy, Prądniku, Skawicy, Krasnej i Wiśle.
Według ekspertów - stan może jeszcze się pogorszyć. To dlatego, ze prognozowana jest kolejna fala upałów - we wrześniu. Susza hydrologiczna wówczas nie odpuści i będzie nam doskwierała podobnie, jak w ubiegłym roku. Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie z powodu niskiego poziomu wody w Wiśle już 12 sierpnia zawiesił kursowanie promów do odwołania.