Lider Wolnościowców, do niedawna należący właśnie do Konfederacji niezwykle krytycznie ocenia swoich byłych kolegów. "Wiadomo było ,ze w pewnym momencie wojna na Ukrainie stanie się czymś takim, o czym już nie rozmawiamy codziennie. Emocja związana z prorosyjskością posłów Konfederacji przestanie istnieć i wtedy Konfederacja będzie powoli rosła" - podkreśla.
Polecany artykuł:
Na pytanie o to czy Artur Dziambor nazwałby Konfederacją partią prorosyjską odparł, że tak "Jeżeli nie powstrzymujemy nastrojów prorosyjskich, to stajemy się skrajnością" - dodał.
Dlaczego PiS jest wg. Dziambora jak szarańcza, z kim może zawrzeć koalicję partia Jarosława Kaczyńskiego, czy Mentzen i Bosak to tylko wyborcza maska Konfederacji? Polecamy dzisiejsze Sedno Sprawy.