Dzień Ludzi Bezdomnych, zainicjowany w 1996 roku przez Marka Kotańskiego, ma na celu zwrócenie uwagi na palący problem wykluczenia mieszkaniowego oraz potrzebę systemowego wsparcia osób znajdujących się w kryzysie bezdomności. Niestety, mimo upływu lat, problem ten nadal pozostaje jednym z najbardziej dotkliwych wyzwań społecznych w Polsce. Agnieszka Sikora, założycielka i prezes Fundacji Po Drugie, w rozmowie z mediami podkreśla, że dane dotyczące liczby osób w kryzysie bezdomności w Polsce należy traktować z ostrożnością. Jej zdaniem, prawdziwa skala zjawiska jest znacznie większa niż wynika z oficjalnych statystyk, a problem, szczególnie wśród młodych, narasta w zastraszającym tempie.
Kryzys bezdomności w Polsce: Młodzi znikają ze statystyk!
Z najnowszych danych za 2024 rok wynika, że w Polsce jest ponad 31 tysięcy osób w kryzysie bezdomności. Jednak, jak podkreśla Sikora, metodologia badań nie obejmuje wszystkich grup społecznych. „Wiele osób pozostaje poza systemem i jest niewidocznych dla instytucji” – zaznaczyła ekspertka, wskazując na luki w zbieraniu danych. To właśnie te „niewidoczne” osoby stanowią największe wyzwanie dla systemu wsparcia.
Problem ten dotyczy zwłaszcza młodych dorosłych w przedziale wiekowym 18-25 lat, którzy rzadko korzystają ze schronisk. Zamiast tego, szukają tymczasowego schronienia u znajomych, praktykując tzw. „couch surfing”, przemieszczają się z miejsca na miejsce lub nocują w miejscach publicznych. „Nie jesteśmy w stanie ich policzyć, bo nie wiemy, gdzie są” – dodała Sikora, rysując obraz ukrytej tragedii, która rozgrywa się na naszych oczach. Brak stabilizacji jest szczególnie niebezpieczny. Codzienne poszukiwanie noclegu i jedzenia utrudnia wyjście z kryzysu, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do wykorzystywania seksualnego w zamian za miejsce do spania. To brutalna rzeczywistość, z którą mierzą się młodzi ludzie, pozbawieni podstawowego bezpieczeństwa.
Problem bezdomności dotyka również dzieci, choć często ma on ukryty charakter. Wiele z nich przebywa w placówkach opiekuńczych lub tymczasowo u znajomych rodziny, funkcjonując w warunkach niestabilności i chaosu. „Bezdomność zaczyna się właśnie w dzieciństwie – od przemocy, braku bezpieczeństwa i stabilnego domu” – podkreśliła Sikora, zwracając uwagę na korzenie problemu. Mimo że system pieczy zastępczej funkcjonuje stosunkowo dobrze do 18. roku życia, trudności pojawiają się w procesie usamodzielniania. Jednocześnie rośnie liczba młodych osób, które nigdy nie trafiły do systemu wsparcia, mimo że powinny.
Zdaniem ekspertki, największym wyzwaniem jest dziś zdrowie psychiczne młodych w kryzysie bezdomności. „Około 90 procent tych, którzy do nas trafiają, wymaga wsparcia psychiatrycznego i psychologicznego” – wskazała Sikora, alarmując o skali problemu. Podkreśliła, że kluczowe jest zapewnienie młodym ludziom w kryzysie bezdomności podstawowych warunków życia – dachu nad głową, jedzenia i higieny. Bez tego, jak zaznaczyła, niemożliwa jest skuteczna praca terapeutyczna. Fundacja Po Drugie, na którą powołuje się ekspertka, aktywnie działa na rzecz pomocy młodym osobom w kryzysie bezdomności, starając się zapewnić im kompleksowe wsparcie.