Ceny gazu w Europie wystrzeliły. To reakcja na słowa Trumpa

2026-04-02 9:12

Rynek gazu w Europie przeżywa prawdziwy wstrząs. Ceny gazu w Amsterdamie gwałtownie rosną, osiągając poziom 50,09 euro za MWh, co stanowi wzrost o 5,4 proc., a wcześniej nawet o 7,2 proc. To bezpośrednia reakcja na niepokojące zapowiedzi prezydenta USA, Donalda Trumpa, dotyczące ataku na Iran.

Zbiornik na gaz przy domu

i

Autor: KangeStudio/ Getty Images

Ceny gazu w Europie szaleją. Trump grozi Iranowi

Ceny gazu w Europie ponownie znalazły się na ustach wszystkich analityków rynkowych. Po krótkim okresie spadków, nastąpił gwałtowny wzrost, napędzany geopolitycznymi napięciami. Prezydent USA, Donald Trump, w swoim orędziu do narodu, nie pozostawił złudzeń co do intencji Ameryki wobec Iranu. „W ciągu następnych dwóch-trzech tygodni będziemy mocno atakować Iran, ten kraj powróci do epoki kamienia” – zapowiedział Trump. Dodał, że Amerykanie są blisko zrealizowania głównych celów strategicznych operacji w Iranie, przekonując: „Zakończymy to bardzo szybko. Jesteśmy bardzo blisko”.

Groźby te nie są puste. Trump zaznaczył, że „w międzyczasie trwają rozmowy”, ale jednocześnie podkreślił, że w Iranie doszło do zmiany reżimu, co – jak przekonywał – nie było celem operacji. Co więcej, prezydent USA zapowiedział, że jeśli w tym czasie nie dojdzie do porozumienia z Iranem, USA „uderzą mocno w każdą z irańskich elektrowni, prawdopodobnie jednocześnie”. Te słowa, wypowiedziane z pełną determinacją, natychmiast odbiły się echem na rynkach surowców, prowadząc do skokowego wzrostu cen gazu. „Mamy wszystkie karty, oni nie mają żadnych” – dodał Trump, co dodatkowo podgrzało atmosferę niepewności.

Konflikt na Bliskim Wschodzie, trwający od końca lutego, już wcześniej doprowadził do znacznych zakłóceń. Skutecznie odciął około jednej piątej światowych dostaw skroplonego gazu ziemnego. To spowodowało, że ceny gazu w Europie i Azji osiągnęły w marcu najwyższe poziomy od trzech lat. Chociaż większość gazu z Bliskiego Wschodu trafia do Azji, to dalsze zakłócenia w tym regionie mogą wpłynąć na zaostrzenie konkurencji o ograniczone globalne zasoby LNG, co w konsekwencji może prowadzić do jeszcze większych podwyżek cen gazu na całym świecie, w tym w Polsce.

Wojna w Iranie a portfele Polaków: co oznaczają groźby Trumpa?

Amerykański prezydent ocenił, że w ciągu czterech tygodni operacji „Epicka Furia” amerykańskie siły zbrojne osiągnęły „szybkie, zdecydowane i przytłaczające” zwycięstwa na polu bitwy. Trump wskazał, że irańska marynarka wojenna jest zniszczona, ich siły powietrzne są w ruinie, a większość przywódców nie żyje. Takie deklaracje, choć mają na celu wzmocnienie pozycji negocjacyjnej, jednocześnie destabilizują rynki surowców.

Wzrost cen gazu w Amsterdamie o ponad 5 proc. w ciągu jednego dnia, z wcześniejszymi skokami o ponad 7 proc., to wyraźny sygnał, że inwestorzy obawiają się eskalacji konfliktu. Warto zaznaczyć, że w czwartek widać mniejsze wolumeny obrotów, co jest typowe przed zbliżającymi się świętami Wielkiej Nocy w Europie. Mniejsza płynność rynku może jednak potęgować wahania cen, czyniąc je jeszcze bardziej wrażliwymi na doniesienia geopolityczne.

Eksperci ostrzegają, że dalsza eskalacja konfliktu w Zatoce Perskiej może mieć katastrofalne skutki dla globalnej gospodarki. Bliski Wschód jest kluczowym regionem dla dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego. Jakiekolwiek zakłócenia w tym obszarze, zwłaszcza w kontekście ataku na Iran, mogą doprowadzić do drastycznych podwyżek cen energii, co bezpośrednio przełoży się na wzrost kosztów życia i produkcji na całym świecie. Polacy, podobnie jak inni Europejczycy, mogą odczuć to w swoich portfelach, płacąc więcej za ogrzewanie czy prąd. W obliczu tych wydarzeń, kluczowe będzie śledzenie rozwoju sytuacji i reakcji międzynarodowej społeczności na groźby i działania prezydenta Trumpa.