Minister finansów Andrzej Domański, podczas spotkań w Waszyngtonie, otwarcie przyznał, że wzrost inflacji w Polsce ma swoje korzenie w sytuacji geopolitycznej. „Wyższa inflacja w Polsce to w całości efekt tego, co widzimy na Bliskim Wschodzie; wyższe ceny ropy przekładają się na ceny paliw” – stwierdził Domański w wywiadzie dla PAP. Minister podkreślił również odporność polskiej gospodarki na kryzysy, co ma dawać nadzieję na stabilizację w przyszłości.
Wojna na Bliskim Wschodzie a ceny paliw w Polsce: Czy Polacy zapłacą więcej?
Wypowiedź ministra Domańskiego zbiegła się w czasie z publikacją raportu World Economic Outlook przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. MFW przewiduje, że PKB Polski w latach 2026-2027 wzrośnie odpowiednio o 3,3 proc. i 2,4 proc. Co więcej, średnioroczna inflacja CPI w Polsce w 2026 r. ma ukształtować się na poziomie 3,3 proc., a w 2027 r. też wyniesie 3,3 proc.
Zapytany o to, czy podobnie jak minister finansów USA Scott Bessent, uważa prognozy MFW za zbyt pesymistyczne, Domański odpowiedział, że „nie krytykuje prognoz”. Zaznaczył jednak, że konflikt na Bliskim Wschodzie, a konkretnie wojna z Iranem, miała wyraźny wpływ na gospodarki na całym świecie, w tym na Polskę.
Rządowa tarcza ochronna? Co z programem paliwowym?
Minister finansów podkreślił, że resort finansów podtrzymuje swoją prognozę inflacji na poziomie 3 proc. „Ten wzrost to jest w całości efekt tego, co widzimy na Bliskim Wschodzie, gdzie wyższe ceny ropy przekładają się na wyższe ceny paliw” – powiedział Domański, cytowany przez PAP. Dodał jednocześnie, że efekt ten jest częściowo łagodzony przez rządowy program paliwowy.
W kontekście prognoz MFW i wypowiedzi ministra Domańskiego, przyszłość inflacji w Polsce wydaje się być ściśle związana z rozwojem sytuacji geopolitycznej. Stabilizacja na Bliskim Wschodzie mogłaby przynieść ulgę polskim konsumentom, natomiast eskalacja konfliktu może oznaczać dalsze podwyżki. Warto pamiętać, że polityka fiskalna i monetarna państwa mają kluczowe znaczenie w łagodzeniu skutków inflacji, a decyzje podejmowane przez Ministerstwo Finansów i Narodowy Bank Polski będą miały bezpośredni wpływ na codzienne życie obywateli.