Dyplom w zasięgu ręki. Blisko 70 uczelni zmierzy się z problemem porzucania studiów

2025-09-30 21:57

Już od października 69 polskich szkół wyższych rzuci wyzwanie przedwczesnemu kończeniu nauki przez studentki i studentów. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) rozstrzygnęło konkurs „Efektywne zarządzanie uczelnią w celu minimalizowania zjawiska drop-outu”, realizowany ze środków Funduszy Europejskich dla Rozwoju Społecznego. Łączna kwota przyznanego dofinansowania to ponad 288 mln zł.

Uczelnia

i

Autor: zdjęcie ilustracyjne/ Pixabay.com

Przedstawiciele trzech uczelni, których pomysły na przeciwdziałanie rezygnacjom ze studiów zostały najwyżej ocenione, opowiedzieli podczas konferencji prasowej w NCBR o swoich planach i oczekiwanych efektach. Najważniejszym momentem spotkania w Warszawie było uroczyste podpisanie umów na dofinansowanie tych projektów. Podpisy złożyli przedstawiciele uczelni: prof. dr hab. Piotr Ślósarz, prorektor ds. studiów na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, dr hab. Janusz Wiśniewski, prof. ANS, prorektor ds. organizacji, rozwoju i współpracy na Akademii Nauk Stosowanych im. H. Cegielskiego w Gnieźnie Uczelnia Państwowa, dr Sabina Ratajczak, prorektor ds. rozwoju Akademii WSB oraz prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Problem jest alarmujący: według ekspertów Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego, którzy analizowali m.in. dane ze Zintegrowanego Systemu Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym POL-on, w Polsce w latach 2012-2020 ponad 1,3 miliona osób przerwało studia i nie wróciło na uczelnię w ciągu roku od skreślenia z listy studentów. To aż 40 proc. wszystkich studentów w tym czasie.

Na drop-oucie tracą wszyscy: studenci, uczelnie, poszczególne regiony i całe społeczeństwo. Dlatego strategiczne inicjatywy podejmowane przez uczelnie są bardzo ważne, żeby wzmocnić zaufanie do systemu szkolnictwa wyższego i znacząco zmniejszyć liczbę osób odchodzących ze studiów przed zdobyciem dyplomu.

– Start kilkudziesięciu projektów wyłonionych w konkursie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju to przełomowy krok w walce z poważnym wyzwaniem polskiego szkolnictwa wyższego, jakim są rezygnacje ze studiów. Mam nadzieję, że te działania pomogą nam zatrzymać młode talenty na uczelniach i stworzyć warunki, w których będą mogły się one rozwijać. Bo jeśli chcemy, aby Polska była krajem nowoczesnym i dynamicznie się rozwijała, potrzebujemy dobrze wykształconych, gotowych do działania ludzi

– mówi dr inż. Marcin Kulasek, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

 – Za kilka dni zaczyna się nowy rok akademicki. Chciałbym z tej okazji zaapelować do młodych ludzi, którzy po raz pierwszy przekraczają progi uczelni: nie szukajcie dróg na skróty. Uczcie się solidnie, czerpcie z wiedzy wykładowców i korzystajcie z nowoczesnych narzędzi. Zdobywajcie umiejętności, które otworzą przed Wami nowe możliwości – świat bardzo dynamicznie się zmienia, a nauka jest najlepszym sposobem, aby przygotować się na wyzwania przyszłości. I pamiętajcie – dyplom naprawdę ma znaczenie.

Na działania, które mają zwiększyć szanse na ukończenie studiów, NCBR przeznaczy łącznie ponad 288 mln zł dofinansowania z programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego. Także Komisji Europejskiej zależy na wzroście odsetka osób z wyższym wykształceniem w powiązaniu z poprawą jakości i adekwatności kształcenia w stosunku do potrzeb studentów i oczekiwań rynku. Powinno to następować z poszanowaniem równości szans.

– Najważniejsze jest dla nas to, że projekty realizowane w ramach konkursu dotyczą konkretnych szkół wyższych i odpowiadają na ich rzeczywiste potrzeby. Już na etapie przygotowań uczelnie same przeprowadziły analizy, dzięki którym mogły określić, jaka jest skala problemu rezygnacji ze studiów i co go powoduje w ich środowisku. Określiły też, jaki efekt chcą osiągnąć oraz wytyczyły ścieżkę dojścia do niego. Dzięki temu wsparcie z Funduszy Europejskich trafia dokładnie tam, gdzie jest najbardziej potrzebne – wspierając zmiany w odniesieniu do konkretnych uczelni, grup kierunków, a czasem nawet pojedynczych kierunków – mówi prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. – To aż 69 projektów w całej Polsce! Najbardziej cieszyłoby mnie, gdyby uczelnie zaczęły się dzielić swoimi dobrymi praktykami i pomysłami, zachęcając kolejne podmioty do podobnej aktywności – przyznaje.

Dlaczego studenci rzucają studia i jak ich zatrzymać?

W raportach przygotowanych przez 10 najlepiej ocenionych w naborze NCBR uczelni, wnioskodawcy wskazywali na dwa główne czynniki przedwczesnego kończenia kształcenia: instytucjonalne i osobiste.

W grupie czynników instytucjonalnych, czyli tych związanych z samą uczelnią i jakością kształcenia, najczęściej wymieniano:

  • zbyt wysoki lub zbyt niski poziom studiów,
  • niewłaściwe proporcje między teorią a praktyką,
  • mało elastyczny plan zajęć i trudności w pogodzeniu nauki z pracą,
  • problemy organizacyjne, brak wsparcia administracyjnego i problemy infrastrukturalne,
  • niska jakość nauczania – nieaktualna wiedza wykładowców, nieatrakcyjne metody dydaktyczne. 

Wśród czynników indywidualnych/osobistych dominują zaś:

  • brak zainteresowania kierunkiem – często wynikający z nietrafionego wyboru lub niewystarczającej wiedzy o kierunku przed rozpoczęciem studiów,
  • problemy zdrowotne i psychiczne, wypalenie, kryzysy rodzinne,
  • zobowiązania zawodowe – konieczność podjęcia pracy zarobkowej w pełnym wymiarze,
  • zmiana zainteresowań lub ścieżki kariery – studenci dochodzą do wniosku, że wybrany kierunek nie odpowiada ich aspiracjom,
  • brak poczucia sensu studiowania – szczególnie gdy rynek pracy nie oferuje wyraźnych korzyści dla absolwentów danego kierunku.