Historyczna umowa USA i Arabii Saudyjskiej. Eksperci i analitycy alarmują

2026-07-23 11:04

Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska podpisały przełomową umowę o współpracy nuklearnej. Porozumienie, warte miliardy dolarów, może pozwolić królestwu na wzbogacanie uranu na własnym terytorium. Eksperci i politycy alarmują, że to pierwszy taki przypadek i grozi wyścigiem zbrojeń na Bliskim Wschodzie.

Donald Trump wskazuje palcem przed siebie na tle tłumu. O umowie USA z Arabią Saudyjską przeczytasz na Radioplus.
Autor: Wikipedia/ CC BY-SA 4.0

Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska zawarły przełomowe porozumienie, które według doniesień pozwoli królestwu Zatoki Perskiej na rozwój cywilnego programu nuklearnego. Umowa jest opisywana jako "porozumienie o pokojowej współpracy nuklearnej", które zapewni "świetny dostęp amerykańskim firmom do saudyjskiego programu energetyki jądrowej", jak podaje Departament Energii USA.

Choć treść umowy nie została upubliczniona, amerykańskie media donoszą, że może ona pozwolić Arabii Saudyjskiej na wzbogacanie uranu w przyszłości. To proces, który może być wykorzystywany do produkcji paliwa dla elektrowni, ale również do tworzenia bomb atomowych. Eksperci twierdzą, że byłby to pierwszy taki przypadek w historii USA i mógłby stworzyć ryzyko przyszłej proliferacji broni jądrowej w już niestabilnym regionie.

Wzbogacanie uranu na saudyjskiej ziemi

Departament Energii USA zaznaczył, że wraz z umową o współpracy podpisano również "dwustronne porozumienie o zabezpieczeniach". We wspólnym oświadczeniu czytamy: "Te dwa porozumienia tworzą prawną podstawę dla trwającego dekady, wielomiliardowego partnerstwa, które realizuje kilka priorytetowych celów gospodarczych i strategicznych, w tym nierozprzestrzenianie broni jądrowej".

Chociaż szczegóły nie zostały podane, wcześniejsze doniesienia sugerowały, że Arabia Saudyjska, zamiast polegać na importowanym paliwie, będzie mogła wzbogacać uran na własnym terytorium w zakładzie zbudowanym przez USA. Dla Stanów Zjednoczonych mogłoby to być warte miliardy dolarów.

Amerykański sekretarz energii Chris Wright zapewnił: "Możecie być pewni, że te umowy podtrzymują najwyższe standardy bezpieczeństwa jądrowego i nierozprzestrzeniania, opierając się na najlepszych na świecie technologiach jądrowych i naukowcach, zaprojektowanych właśnie tutaj, w Stanach Zjednoczonych".

Eksperci alarmują. "Nigdy wcześniej tego nie robiliśmy"

Eksperci nuklearni i byli urzędnicy w Izraelu wyrazili obawę, że plan może ostatecznie doprowadzić do tego, że Arabia Saudyjska będzie w stanie opracować broń jądrową. Rosemary Kelanic, dyrektor programu bliskowschodniego w amerykańskim think tanku Defense Priorities, stwierdziła, że byłoby "dość szokujące", gdyby umowa zawierała zgodę USA na posiadanie przez Arabię Saudyjską obiektów do wzbogacania uranu.

"USA nigdy wcześniej tego nie robiły, nigdy nie pomogliśmy innemu krajowi wzbogacać na jego własnej ziemi" - powiedziała, dodając, że powodem jest to, że "jeśli możesz produkować własne paliwo jądrowe, stajesz się znacznie większym ryzykiem" w kontekście budowy broni jądrowej.

Porozumienie trafi teraz do Kongresu w celu przeglądu, gdzie spodziewany jest sprzeciw części ustawodawców z obu partii.

W tle konflikt z Iranem i wielka polityka

Ogłoszenie umowy następuje w czasie eskalacji napięć między USA a Iranem. Co więcej, dwa dni wcześniej sojusznicy Iranu w Jemenie, Huti, ogłosili "morską blokadę" przeciwko królestwu. Sam następca tronu Arabii Saudyjskiej, książę Mohammed bin Salman, powiedział w 2018 roku, że jego naród nie planuje pozyskania broni jądrowej, ale dodał: "bez wątpienia, jeśli Iran opracuje bombę atomową, my pójdziemy w jego ślady tak szybko, jak to możliwe".

Jak donoszą amerykańskie media, Waszyngton zrezygnował z kluczowego warunku, jakim było uznanie przez Arabię Saudyjską Izraela. Jednym z powodów, dla których umowa mogła zostać zawarta właśnie teraz, jest fakt, że Rosja i Chiny prowadziły podobne rozmowy, a USA mogły nie chcieć stracić takiej okazji.