Iran zaatakował ambasadę USA. Donald Trump zapowiedział odwet

2026-03-03 7:14

Po tym, jak Iran ostrzelał dronami ambasadę USA w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział odwet. Sytuacja jest bardzo napięta, a w tle pojawia się widmo wojny totalnej, która może wciągnąć cały region. Amerykańskie Dowództwo Centralne potwierdziło już śmierć sześciu żołnierzy.

Donald Trump

i

Autor: White House Portret Donalda Trumpa w garniturze z czerwonym krawatem i odznaką amerykańskiej flagi, na tle niewyraźnej amerykańskiej flagi i ciemnej ściany. Prezydent z poważnym wyrazem twarzy w kontekście przygotowań Pentagonu do operacji militarnej przeciwko Iranowi, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Jak poinformowało saudyjskie ministerstwo obrony, co najmniej dwa irańskie drony uderzyły w budynek ambasady USA w Rijadzie, wywołując niewielki pożar na jej terenie. Na szczęście, według wstępnych informacji, w tym ataku nikt nie ucierpiał. To jednak kolejny akt eskalacji ze strony Teheranu, który w ostatnich dniach przeprowadził również ataki na placówki dyplomatyczne USA w Kuwejcie, co potwierdziła stacja CNN. W obawie o bezpieczeństwo personelu, ewakuowano także ambasadę Stanów Zjednoczonych w Jordanii. Donald Trump zapowiedział, że to, „jaki będzie odwet USA za atak na amerykańską ambasadę i poległych żołnierzy”, okaże się już wkrótce. Według danych Dowództwa Centralnego, w operacji przeciwko Iranowi zginęło dotychczas sześciu amerykańskich wojskowych, a co najmniej 18 odniosło rany.

USA i Izrael zapowiadają szybką i zdecydowaną akcję. „To nie będzie wojna bez końca”

Administracja prezydenta Trumpa oraz władze Izraela starają się uspokoić opinię publiczną, zapewniając, że ich celem nie jest wikłanie się w długotrwały konflikt na wzór wojen w Iraku czy Afganistanie. Wiceprezydent USA J.D. Vance w wywiadzie dla stacji Fox News podkreślił, że głównym celem operacji jest uniemożliwienie Iranowi pozyskania broni jądrowej. Obiecał również, że obecna wojna nie będzie wieloletnim konfliktem, ponieważ urzędujący prezydent „nie pozwoli swojemu krajowi na wojnę bez jasno określonego celu”. W podobnym tonie wypowiedział się premier Izraela, Benjamin Netanjahu. W rozmowie z Fox News stwierdził, że operacja przeciwko Iranowi będzie „szybką i zdecydowaną akcją, a nie wojną bez końca”. Zapewnił przy tym, że nie musiał specjalnie namawiać prezydenta USA do podjęcia działań zbrojnych. Informacje te zdają się potwierdzać wcześniejsze doniesienia. Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson oraz sekretarz stanu Marco Rubio sugerowali, że Izrael był gotów uderzyć na Iran nawet bez wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych.

Trwa operacja „Epicka Furia” i „Ryczący Lew”. Izrael uderza w cele Hezbollahu w Libanie

Minister obrony USA Pete Hegseth określił cele amerykańskiej operacji „Epicka Furia” jako zniszczenie irańskich rakiet, marynarki wojennej oraz infrastruktury bezpieczeństwa. Równolegle Izrael prowadzi operację „Ryczący Lew”. W nocy z poniedziałku na wtorek izraelska armia poinformowała o przeprowadzeniu ataków na kompleks budynków irańskiej telewizji publicznej IRIB w Teheranie. Jak wcześniej informowała agencja Reutera, instytucja ta była celem nalotów już od niedzieli. Działania zbrojne objęły również Liban.