Irańscy Strażnicy Rewolucji biorą odwet za amerykańskie ataki. Grożą blokadą Ormuzu
Jak podaje agencja Reuters, cytując irańskie media, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył we wtorek, że jego akcje były bezpośrednią odpowiedzią na amerykańskie uderzenia w cele irańskie. Jednocześnie wysunięto groźbę, że jedynym efektem „aktów agresji” ze strony Ameryki będzie opóźnianie, a nawet całkowite uniemożliwienie, otwarcia Cieśniny Ormuz. Jest to kluczowy szlak wodny, łączący Zatokę Perską z Oceanem Indyjskim, przez który każdego dnia przepływa około jednej piątej światowego zapotrzebowania na ropę naftową. Zamknięcie tej drogi morskiej oznaczałoby katastrofę dla globalnych dostaw surowców.
Wiceminister spraw zagranicznych Iranu, Kazem Gharibabadi, w wywiadzie telewizyjnym podkreślił determinację Teheranu. „Jeśli USA sądzą, że ataki militarne i blokada (morska) zmuszą nas do poproszenia o negocjacje, to robią błąd” – stwierdził Gharibabadi, dodając, że Ormuz to „część narodowego bezpieczeństwa Iranu”. Jego wypowiedzi wskazują na zaostrzenie kursu irańskiej polityki zagranicznej, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych porozumień z USA. Teheran uważa, że Stany Zjednoczone „rozmontowały” wstępne porozumienie pokojowe, podpisane w Islamabadzie, poprzez blokowanie irańskich portów.
Gharibabadi precyzował, odnosząc się do zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa o wznowieniu zniesionej po podpisaniu porozumienia blokady: „Zapowiadając wznowienie morskiej blokady Iranu, co zrobiły USA ze wszystkimi ich zobowiązaniami w ramach protokołu z Islamabadu? Porzuciły je; w pewnym sensie rozmontowały ten protokół”. Dowództwo Centralne USA potwierdziło, że siły amerykańskie na Bliskim Wschodzie miały rozpocząć egzekwowanie tej blokady morskiej we wtorek wieczorem czasu polskiego.
Kolejna cieśnina zostanie zablokowana?
Wcześniej, również we wtorek, agencja Reuters donosiła, że Iran, dążąc do zwiększenia presji na Waszyngton, sygnalizuje gotowość do zamknięcia kolejnego niezwykle ważnego szlaku – cieśniny Bab al-Mandab. Teheran miałby tego dokonać przy wsparciu sojuszniczego jemeńskiego ruchu Huti. Cieśnina Bab al-Mandab, łącząca Morze Czerwone z Zatoką Adeńską, jest jednym z najważniejszych na świecie korytarzy transportowych dla ropy, w tym surowca pochodzącego z Arabii Saudyjskiej. Jej blokada miałaby równie druzgocący wpływ na globalny rynek energetyczny, co zamknięcie Ormuzu, potencjalnie paraliżując znaczną część światowego handlu.