- Rafineria naftowa Ruwais w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wstrzymała produkcję z powodu ataku drona, który spowodował pożar w strefie przemysłowej, gdzie znajduje się zakład.
- Atak nastąpił w kontekście szerszych napięć w regionie, gdzie Iran odpowiada uderzeniami w infrastrukturę cywilną, szczególnie energetyczną i lotniskową, po atakach USA i Izraela na Iran.
- Wcześniej, w poniedziałek, w wyniku irańskiego ataku wybuchł pożar w kompleksie naftowym w Bahrajnie, a część saudyjskiego kompleksu Ras Tanura również musiała przerwać pracę.
Rafineria Ruwais celem ataku. Co się stało?
Od 28 lutego, kiedy to Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, sytuacja w regionie staje się coraz bardziej napięta. Władze w Teheranie, jak podają źródła, odpowiadają uderzeniami w amerykańskie interesy w regionie, ale także w infrastrukturę cywilną w państwach regionu Zatoki Perskiej, ze szczególnym uwzględnieniem sektora energetycznego i lotniskowego.
Rafineria Ruwais, zarządzana przez państwową spółkę Adnoc, musiała przerwać pracę po tym, jak w wyniku ataku drona wybuchł pożar w strefie przemysłowej, gdzie znajduje się zakład – podało źródło agencji AFP. To poważny cios dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich i globalnego rynku naftowego.
Wojna na Bliskim Wschodzie rozszerza się. Iran atakuje
Niestety, atak na rafinerię Ruwais to nie jedyny incydent tego typu w ostatnim czasie. Jak podają media, w poniedziałek na skutek irańskiego ataku wybuchł pożar w kompleksie naftowym w mieście Ma’ameer w Bahrajnie. Prace musiała również przerwać część saudyjskiego kompleksu Ras Tanura, zarządzanego przez koncern paliwowy Saudi Aramco. Obiekt ten znajduje się w mieście Rahima w Arabii Saudyjskiej.
Te wydarzenia wskazują na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie i mogą mieć poważne konsekwencje dla stabilności regionu oraz globalnej gospodarki. Świat z niepokojem obserwuje rozwój sytuacji.