W czwartek, 28 sierpnia, doszło do tragicznego zdarzenia z udziałem samolotu wojskowego. Podczas przygotowań do pokazów Air Show Radom 2025 rozbił się myśliwiec F-16 należący do 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Informację o wypadku jako jeden z pierwszych potwierdził minister Tomasz Siemoniak. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało w tej sprawie oficjalny komunikat.
- Z przykrością informujemy, że w trakcie treningu przygotowawczego do pokazów Air Show Radom 2025 doszło do wypadku lotniczego z udziałem samolotu F-16 z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Pilot nie przeżył. Osoby postronne nie zostały poszkodowane. Na miejscu natychmiast podjęto działania ratownicze - napisano w oświadczeniu.
Katastrofa F-16 w Radomiu. Nie żyje major Maciej "Slab" Krakowian
Jak przekazał "Super Express", za sterami myśliwca, który uległ katastrofie, siedział doświadczony oficer, major Maciej "Slab" Krakowian. Tomasz Siemoniak, minister-koordynator służb specjalnych, w rozmowie z TVN24 podkreślił, że jest to pierwsza katastrofa samolotu F-16 należącego do polskiego lotnictwa.
- Tragiczny wieczór dla polskich sił powietrznych, katastrofa samolotu F-16. Rozmawiałem przed chwilą z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem obrony, który jedzie do Radomia. [...] Pilot nie przeżył - powiedział minister. - Poczekajmy, będą komisje, one będą wyjaśniały przyczyny - zaznaczył.
Prokuratura wszczyna śledztwo
Sprawą katastrofy zajęła się prokuratura. Prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował o podjęciu pierwszych działań.
- W związku z katastrofą samolotu wojskowego na lotnisku w Radomiu, do której doszło dziś w godzinach wieczornych, podjęte zostały już wstępne czynności procesowe przez prokuratorów 8 Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, którzy są w drodze na miejsce zdarzenia. Na miejscu są już przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej - przekazał prokurator. Zapowiedział również, że więcej informacji zostanie przekazanych na konferencji prasowej.