Kim Dzong Un grozi światu i ujawnia plany nuklearne. Niepokojące słowa dyktatora Korei Północnej

2026-06-23 9:19

Podczas niedawnych obrad w Pjongjangu Kim Dzong Un wezwał do rozbudowy arsenału nuklearnego, otwarcie deklarując chęć „zdominowania świata”. Dyktator nie szczędził ostrych słów pod adresem USA i Korei Południowej, oskarżając je o eskalację napięć. Zaatakował też Japonię, zarzucając jej militaryzm i przekształcanie się w „państwo wojny”.

Wystrzelona rakieta z systemu obrony powietrznej, unosząca się w powietrzu na tle błękitnego nieba z białymi chmurami. Dym i ogień z wyrzutni podkreślają dynamikę sceny, symbolizującej napięcia w Korei Północnej. Więcej na ten temat przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Pixabay.com Kim Dzong Un przeprowadzi próbę atomową? To kwestia najbliższych dni

Czy Korea Północna szykuje się na nuklearną wojnę?

Za agresywną retoryką Kim Dzong Una kryją się poważne problemy wewnętrzne, na które zwraca uwagę południowokoreańska agencja Yonhap, cytowana przez PAP. Podczas partyjnych obrad przywódca nakazał natychmiastowe dokończenie budowy fortyfikacji na granicy z Koreą Południową oraz nowych baz marynarki wojennej. To pokazuje, że reżim przygotowuje się na ewentualne konflikty, ale także desperacko próbuje wzmocnić swoją pozycję w obliczu narastających trudności.

Co więcej, na szczytach władzy doszło do gwałtownej czystki. Po wykryciu korupcji w dowództwie armii, ze stanowiska usunięto szefa struktur partyjnych, Kima Dze Rjonga. Takie brutalne roszady personalne często towarzyszą okresom wzmożonego napięcia i wskazują na wewnętrzne tarcia w reżimie. W odpowiedzi na międzynarodowe sankcje, Pjongjang ogłosił również awaryjny program modernizacji kopalń węgla, który ma ratować kraj przed paraliżem energetycznym.

Kim Dzong Un grozi światu. Czy sankcje zmuszą Koreę Północną do eskalacji?

Kim Dzong Un podczas trzydniowego posiedzenia komitetu centralnego Partii Pracy Korei w Pjongjangu wyznaczył „zadania dynamicznego prowadzenia prac nad nieprzerwanym zwiększaniem potężnych aktywów obronnych na nasz własny sposób”. Oficjalna agencja KCNA cytuje przywódcę, który otwarcie mówi o konieczności „zdominowania świata” za pomocą atomowego oręża.

Dyktator Korei Północnej ostro skrytykował USA i Koreę Południową, zarzucając im prowokacyjną eskalację napięć. Według Kima, modernizacja ich sił zbrojnych oraz organizowanie wspólnych manewrów prowadzą do „niewyobrażalnych, zdumiewających incydentów i wydarzeń” na świecie. Co więcej, przywódca Pjongjangu obwinił Waszyngton o nasilający się „rozlew krwi w Europie i na Bliskim Wschodzie”, nazywając działania mocarstw „gangsterską chciwością”.

Szczególnie mocno oberwało się Japonii. Jak donosi agencja Kyodo, Kim Dzong Un po raz pierwszy użył wobec Tokio tak ostrych słów, oskarżając „pokonaną” Japonię o wykorzystywanie globalnego niepokoju do zrzucenia powojennych ograniczeń wynikających z pacyfistycznej konstytucji. Według Kima, Japonia otwarcie przekształca się w „państwo wojny”. Ta narracja jest zbieżna z retoryką Pekinu; chiński przywódca Xi Jinping również niedawno potępił próby odradzania się japońskiego militaryzmu.