Konflikt USA-Iran: Jak wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny gazu?
Sytuacja na rynkach energetycznych jest napięta. Ceny gazu w Europie dynamicznie zwyżkują, a główną przyczyną jest narastający konflikt na Bliskim Wschodzie, a konkretnie możliwe zaostrzenie działań zbrojnych USA wobec Iranu. Jak informują maklerzy, benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) odnotowały znaczący wzrost. Obecnie kształtują się na poziomie 50,80 euro za MWh, co oznacza wzrost o 1,5 proc. Wcześniej zanotowano nawet wzrost o 3,1 proc. Ten gwałtowny skok cen jest bezpośrednią reakcją na eskalację napięć w regionie.
Od momentu rozpoczęcia ataku USA i Izraela na Iran, który miał miejsce pod koniec lutego, gaz zdrożał już o ponad 55 proc. Ten drastyczny wzrost budzi poważne obawy wśród uczestników rynku i ekspertów. Kluczowym czynnikiem wpływającym na obecną sytuację są groźby prezydenta USA, Donalda Trumpa, dotyczące możliwego zniszczenia irańskiej infrastruktury. W poniedziałek Trump oświadczył, że trwają negocjacje z Iranem, ale jednocześnie postawił ultimatum. Zagroził, że jeśli do wtorkowego wieczoru Iran nie zawrze porozumienia, kraj ten „nie będzie miał elektrowni, mostów i powróci do epoki kamienia”.
Cieśnina Ormuz i puste magazyny: Co to oznacza dla Europy i Polaków?
Prezydent Trump podkreślił również, że otwarcie Cieśniny Ormuz jest „dużym priorytetem”. To strategiczne dla globalnego handlu ropą i gazem miejsce, przez które przepływa znaczna część światowych dostaw surowców energetycznych. Długotrwałe ograniczenia w transporcie gazu LNG przez Cieśninę Ormuz mogą znacząco utrudnić krajom Europy uzupełnianie zapasów tego paliwa przed nadchodzącym sezonem zimowym. To z kolei może prowadzić do dalszych wzrostów cen i potencjalnych niedoborów.
Sytuacja w europejskich magazynach gazu jest również powodem do niepokoju. Jak wynika z danych firmy Gas Infrastructure Europe, zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą obecnie zaledwie 28,2 proc. Jest to znacznie poniżej średniej pięcioletniej dla tej pory roku, która wynosi 41,4 proc. W regionie znajduje się obecnie 318,50 TWh gazu, co w kontekście zbliżającego się sezonu grzewczego może okazać się niewystarczające. Niskie stany magazynowe w połączeniu z rosnącymi cenami surowca i niepewnością geopolityczną tworzą mieszankę, która może doprowadzić do kolejnego kryzysu energetycznego w Europie. Polacy, podobnie jak inni mieszkańcy Unii Europejskiej, mogą odczuć te skutki w postaci wyższych rachunków za ogrzewanie i energię. Eksperci zgodnie podkreślają, że konieczne są szybkie i zdecydowane działania, aby zapobiec pogłębieniu się kryzysu i zapewnić stabilność dostaw gazu na kontynencie.