Jakie sankcje na Rosję przewiduje ustawa?
Projekt ustawy przewiduje kompleksowe sankcje na Rosję. Prezydent USA będzie zobowiązany do nałożenia restrykcji na rosyjskie instytucje finansowe, wszystkie firmy sektora energetycznego i wydobywczego, a nawet państwowy koncern nuklearny Rosatom. Na celowniku znajdą się również osoby zaangażowane w budowę mostu krymskiego oraz ci, którzy zagrażają bezpieczeństwu elektrowni w Zaporożu.
Co więcej, ustawa przewiduje odcięcie objętych sankcjami banków od międzynarodowego systemu płatności SWIFT, podniesienie ceł na rosyjskie towary do minimum 500 procent oraz wprowadzenie 100-procentowego podatku od dochodów z zamrożonych aktywów Rosji i Białorusi. Zakazany ma być również import produktów z rafinerii przerabiających rosyjską ropę.
Bezprecedensowe wsparcie wojskowe dla Ukrainy: Kijów otrzyma rekordową pomoc?
Oprócz miażdżących sankcji, projekt ustawy gwarantuje potężne wsparcie wojskowe dla Ukrainy. Mechanizm Lend-Lease, kluczowy dla dostaw sprzętu, zostanie przedłużony aż do roku fiskalnego 2028. Dodatkowo, autoryzowano do 8 miliardów dolarów pożyczek w ramach programu Foreign Military Financing, przeznaczonych na zakup sprzętu przez Ukrainę i sojuszników NATO. Program zakupu sprzętu dla Ukrainy (Ukraine Security Assistance Initiative) również zostanie przedłużony do końca 2027 roku, z budżetem 300 milionów dolarów. Nawet kraje bałtyckie mogą liczyć na dodatkowe 30 milionów dolarów rocznie na finansowanie wojskowe.
W części dyplomatycznej Kongres potępia rosyjską agresję i zbrodnie wojenne, w tym brutalne porwania ukraińskich dzieci, jednocześnie potwierdzając zobowiązania USA wobec NATO. Powołany zostanie Fundusz Powierniczy Odbudowy Ukrainy, a Radio Wolna Europa/Radio Swoboda otrzyma 250 milionów dolarów. Powstanie również stanowisko Specjalnego Koordynatora ds. Odbudowy Ukrainy w Departamencie Stanu. Co więcej, ustawa przewiduje program ubezpieczeń ryzyka wojennego dla statków handlujących z Ukrainą oraz współpracę nuklearną USA-Europa z budżetem 30 milionów dolarów rocznie.
Wymuszenie głosowania nad projektem, którego sukces jest bardzo prawdopodobny, stanowi przełom w trwających od kwietnia ubiegłego roku staraniach kongresmenów. Jednak, jak zaznacza PAP, sukces w Izbie nie gwarantuje jeszcze przyjęcia projektu przez Senat. Tam od ponad roku „tkwi” inny projekt ustawy sankcyjnej, przewidujący m.in. możliwość nałożenia przez prezydenta 500-procentowych ceł na towary z państw kupujących rosyjską ropę. Mimo poparcia ponad 80 senatorów, nie został on poddany pod głosowanie ze względu na sprzeciw Donalda Trumpa.
Mimo tych obaw, jeden z działaczy Demokratów pracujących nad projektem, w rozmowie z PAP, wyraził optymizm: „Nie wiemy, jak to wszystko się potoczy, ale na pewno jest to element presji wywieranej na Biały Dom. I presja ta będzie tylko rosnąć, również w Senacie”. Czy ten polityczny gambit rzeczywiście zmieni bieg historii? Przekonamy się już wkrótce!