Co oznacza najnowsza prowokacja Kim Dzong Una dla bezpieczeństwa regionu?
Wystrzelenie niezidentyfikowanego pocisku to nie pierwszy tego typu incydent w ostatnim czasie. Zaledwie przed ponad miesiącem, 19 kwietnia, Korea Północna przeprowadziła serię testów, wystrzeliwując wiele pocisków krótkiego zasięgu. Co więcej, Pjongjang ogłosił wówczas udane próby nowej głowicy kasetowej, która może być przenoszona przez pocisk balistyczny, a także eksperymenty z bronią elektromagnetyczną. Analitycy, których opinie przytacza agencja AP, zgodnie ocenili te działania jako świadome posunięcie mające na celu zademonstrowanie zdolności Korei Północnej do prowadzenia nowoczesnej wojny. Te militarne manewry są wyraźnym sygnałem, że reżim Kim Dzong Una konsekwentnie dąży do wzmocnienia swojego arsenału i podkreślenia pozycji na arenie międzynarodowej.
Dlaczego Kim Dzong Un uparcie rozwija broń jądrową i rakietową?
Północnokoreański przywódca Kim Dzong Un nie pozostawia wątpliwości co do swoich intencji. Już w marcu oświadczył, że status jego kraju jako państwa posiadającego broń jądrową jest „niepodważalny” i „nie podlega dyskusjom”. Podkreślił również, że rozbudowa potencjału „odstraszania nuklearnego” w samoobronie jest absolutnie niezbędna dla zapewnienia bezpieczeństwa narodowego.
Władze w Pjongjangu konsekwentnie koncentrują się na rozwijaniu zdolności jądrowych i rakietowych od czasu, gdy w 2019 roku załamały się rozmowy z ówczesnym prezydentem USA Donaldem Trumpem. Te negocjacje, dotyczące potencjału atomowego Korei Północnej, miały przynieść przełom, ale zakończyły się fiaskiem, co tylko umocniło Kim Dzong Una w przekonaniu o konieczności dalszego zbrojenia. Mimo że Donald Trump wielokrotnie wyrażał chęć powrotu do rozmów z Kimem, Pjongjang jak dotąd ignorował te propozycje. Korea Północna stawia twarde warunki, wzywając Waszyngton do wycofania żądania rozbrojenia nuklearnego jako warunku wstępnego wszelkich negocjacji – podkreśliła agencja AP.