Koszty kredytów pójdą w górę? Rada Polityki Pieniężnej przed kluczową decyzją

2026-05-05 9:18

Rada Polityki Pieniężnej ponownie staje przed decyzją, która może mieć ogromny wpływ na portfele milionów Polaków. Już we wtorek rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie, na którym zapadną kluczowe rozstrzygnięcia dotyczące stóp procentowych. Chociaż większość ekspertów przewiduje, że stopy pozostaną na niezmienionym poziomie, to ton dyskusji i retoryka RPP mogą zwiastować poważne zmiany w najbliższej przyszłości.

Kredyt
Autor: David Gyung/ Getty Images Zbiórka biznesowa: trzy osoby analizują dokumenty z wykresami i danymi finansowymi, trzymając długopisy, przy otwartym laptopie. Temat WIBORu i kredytów znajdziesz na Super Biznes.

Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje w sprawie stóp procentowych. Koszty kredytów pójdą w górę?

Adam Antoniak, ekonomista ING Banku Śląskiego, w rozmowie z PAP, ostrzega przed narastającymi zagrożeniami dla wzrostu inflacji i nie wyklucza nawet podwyżek stóp procentowych, co byłoby dramatyczną wiadomością dla kredytobiorców i całej gospodarki. Czy Polaków czekają kolejne zawirowania finansowe?

Decyzje RPP są bacznie obserwowane, ponieważ mają bezpośrednie przełożenie na koszty kredytów hipotecznych, oprocentowanie lokat oraz ogólną stabilność cen w kraju. Ostatnie miesiące przyniosły niepewność, a inflacja, która wydawała się być pod kontrolą, znów daje o sobie znać. Konflikt w Zatoce Perskiej, choć geograficznie odległy, ma dalekosiężne konsekwencje dla globalnych rynków, w tym dla Polski. Wzrost cen ropy naftowej i gazu może napędzić inflację, a to z kolei wymusi radykalne kroki ze strony banku centralnego. Ekonomiści zastanawiają się, czy RPP zdecyduje się na odważne posunięcie, aby zapobiec galopującej inflacji, czy też będzie czekać na rozwój wypadków, ryzykując pogorszenie sytuacji ekonomicznej obywateli. Ta decyzja zadecyduje o tym, jak głęboko sięgną do kieszeni Polacy w nadchodzących miesiącach.

Zgodnie z przewidywaniami Adama Antoniaka z ING Banku Śląskiego, Rada Polityki Pieniężnej na najbliższym posiedzeniu najprawdopodobniej pozostawi stopy procentowe bez zmian. Obecnie główna stopa referencyjna NBP wynosi 3,75 proc., po tym jak w marcu tego roku została obniżona o 25 punktów bazowych. Ta obniżka miała miejsce już po wybuchu konfliktu w Zatoce Perskiej, jednak wówczas RPP nie była w stanie w pełni ocenić jego wpływu na inflację.

„Rada Polityki Pieniężnej pozostawi stopy bez zmian, ale zaostrzy retorykę. Ze względu na odnotowany ostatnio wzrost inflacji oraz przedłużający się konflikt w Zatoce Perskiej RPP będzie chciała zademonstrować, że jest w trybie podwyższonej czujności i że na ewentualne ryzyka, grożące wzrostem inflacji, jest gotowa zareagować nawet podwyżką stóp procentowych” – powiedział PAP ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak. To ostrzeżenie jest jednoznaczne: choć teraz stopy mogą pozostać niezmienione, RPP wysyła sygnał alarmowy, że nie zawaha się podjąć drastycznych działań, jeśli sytuacja inflacyjna ulegnie pogorszeniu.

Niepokój przed nowymi prognozami dotyczącymi inflacji

Eksperci podkreślają, że lipiec może okazać się miesiącem prawdy. Wtedy to zostanie opublikowana najnowsza projekcja inflacyjna, która pozwoli na dokładniejszą ocenę wpływu konfliktu w Zatoce Perskiej na polską gospodarkę. „Członkowie RPP wskazywali, że kluczowy może się okazać lipiec, kiedy zostanie opublikowana projekcja inflacyjna. Wtedy będzie można ocenić, na ile konflikt w Zatoce odbije się na inflacji i perspektywach wzrostu gospodarczego i czy będzie konieczność reagowania na presję inflacyjną ze strony cen paliw i energii” – dodał Antoniak. To oznacza, że najbliższe miesiące będą decydujące dla przyszłych decyzji RPP i mogą przynieść nieoczekiwane zmiany w polityce monetarnej.