Bliski Wschód winduje ceny materiałów budowlanych. Styropian i stal stają się luksusem
Eksperci portalu Rynekpierwotny.pl przypomnieli, że konflikt na Bliskim Wschodzie wybuchł pod koniec lutego. Choć lutowe dane dotyczące dynamiki cen mogły jeszcze nie oddawać pełnej skali napięć kosztowych, pierwsze sygnały z marca są alarmujące. „Branża budowlana może wchodzić w zupełnie nową fazę cyklu” – podkreślają analitycy. Na początku roku sytuacja w sektorze materiałów budowlanych była stabilna, a w niektórych grupach produktowych obserwowano nawet spadki. Jednak eskalacja konfliktu diametralnie zmieniła ten obraz.
Wzrost cen ropy i gazu bezpośrednio przełożył się na koszty produkcji materiałów budowlanych. Najbardziej spektakularnym przykładem jest rynek styropianu. W ciągu zaledwie kilku tygodni ceny styropianu wzrosły o kilkadziesiąt, a nawet ponad 100 procent. Co więcej, zniknęła możliwość gwarantowania cen w momencie zamówienia, a oferty handlowe są ważne zaledwie przez kilka godzin. Do tego dochodzą problemy z dostępnością materiału. Eksperci tłumaczą to bezpośrednim powiązaniem produkcji styropianu z rynkiem ropy. „W praktyce czyni to ten segment najbardziej wrażliwym i najszybciej reagującym na zmiany geopolityczne” – zaznaczają.
Efekt domina: Drożeje nie tylko styropian. Co jeszcze uderzy w portfele Polaków?
Niestety, drożyzna nie ogranicza się tylko do styropianu. „Choć najbardziej gwałtowne zmiany widać obecnie w segmencie styropianu, presja kosztowa zaczyna obejmować także inne kluczowe materiały budowlane” – alarmują eksperci. Szczególną uwagę zwracają na stal, gdzie nałożyło się kilka czynników: rosnące ceny energii, napięcia w globalnym handlu i cła, ograniczenia importu do Unii Europejskiej oraz zaburzenia logistyczne związane z sytuacją w rejonie Zatoki Perskiej. W efekcie, ceny stali w Europie mogą wzrosnąć w najbliższych miesiącach o około 5–10 procent, a w bardziej pesymistycznych scenariuszach – nawet więcej.
Mimo że stal nie jest bezpośrednio zależna od dostaw z Bliskiego Wschodu, konflikt oddziałuje na nią pośrednio – poprzez ceny energii i logistykę. Produkcja stali jest jednym z najbardziej energochłonnych procesów przemysłowych, a zakłócenia w rejonie Cieśniny Ormuz zwiększają koszty paliw i transportu surowców. Przekierowanie transportu morskiego na dłuższe trasy, np. wokół Afryki, wydłuża czas dostaw i podnosi koszty frachtu, co wpływa na cały łańcuch produkcji.
Presja kosztowa obejmuje szeroki zakres materiałów budowlanych, w tym cement i beton (z powodu cen energii), stal i konstrukcje (z powodu energii, handlu i logistyki) oraz prefabrykaty i chemię budowlaną. Eksperci Rynekpierwotny.pl ostrzegają: „To oznacza, że obserwowane dziś skokowe zmiany w jednym segmencie mogą w kolejnych miesiącach rozlać się na cały rynek materiałów budowlanych”. Co istotne, obecny impuls ma charakter jednoczesny – obejmuje zarówno surowce petrochemiczne, jak i materiały konstrukcyjne, co zwiększa ryzyko, że wzrost kosztów będzie bardziej rozległy i trudniejszy do zatrzymania.