Minister energii o programie CPN
Wypowiedź ministra Motyki, cytowana przez Polską Agencję Prasową, jasno wskazuje na jego preferencje w kwestii utrzymania programu CPN. „Uważam, że powinien zostać przedłużony o 2 tygodnie, do połowy czerwca przynajmniej. Sytuacja na rynkach jest ostrożnie optymistyczna” – powiedział minister energii na antenie Radia ZET. Wcześniej, w poniedziałek, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański również sygnalizował, że pakiet CPN zostanie prawdopodobnie przedłużony, co buduje konsensus w rządzie w tej sprawie.
Wielu kierowców zastanawia się, czy w najbliższych dniach możemy spodziewać się dalszych obniżek na stacjach. Minister Motyka, dopytywany o tę kwestię, stwierdził, że „wiele na to wskazuje”. „Decyduje o tym odpowiednio liczony algorytm, który jest pochodną sytuacji na rynkach, ale ona jest znacznie lepsza, niż kilka tygodni czy kilkanaście dni temu, ale jeszcze nie tak, by decydować o wyjściu z pakietu” – dodał.
Przypomnijmy, że pakiet Ceny Paliw Niżej funkcjonuje od 31 marca i ma za zadanie ograniczać wzrost cen. Ceny maksymalne ustalane są na podstawie średniej ceny hurtowej paliw na rynku krajowym, powiększonej o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową i podatek VAT. Każdego dnia roboczego resort energii publikuje obwieszczenie w Monitorze Polskim, a sprzedaż powyżej ustalonej stawki jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Obniżony VAT i akcyza na paliwo – klucz do niższych cen?
Jednym z filarów stabilizacji cen na stacjach jest rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 proc., które obowiązuje do 31 maja. Dodatkowo, znacząco obniżono akcyzę na paliwo: o 29 gr za litr benzyny i 28 gr za litr oleju napędowego. Jest to najniższy poziom dopuszczony przez Unię Europejską. Te działania mają bezpośredni wpływ na finalne ceny, które widzimy na dystrybutorach.
Warto przypomnieć, że wprowadzenie pakietu i interwencji cenowych było odpowiedzią na niekorzystne zjawiska na rynkach globalnych. Atak USA i Izraela na Iran, który miał miejsce 28 lutego, spowodował gwałtowny wzrost notowań ropy naftowej na świecie, a co za tym idzie, również notowań paliw gotowych. To bezpośrednio przełożyło się na ceny paliw detalicznych na stacjach, także w Polsce.