Rozpoczyna się szczyt NATO. Sekretarz generalny zdradził ambitne plany
Jak opisuje PAP, sekretarz generalny NATO Mark Rutte, nie krył ambicji podczas swojego wystąpienia w Ankarze. Jak podkreślił, wywiad, obserwacja i rozpoznanie stanowią „kluczowe znaczenie dla Sojuszu”. Sojusznicy zadeklarowali zamiar nabycia do pięciu zaawansowanych dronów obserwacyjnych Northrop Grumman MQ-4C Triton. Maszyny te, zdolne do lotów na dużych wysokościach i prowadzenia długotrwałych misji zwiadowczych, mają znacząco zwiększyć możliwości Sojuszu w monitorowaniu rozległych obszarów. List intencyjny w sprawie tego zakupu podpisały już takie kraje jak Norwegia, Finlandia, Niemcy i Dania.
Zakup dronów Triton jest wydarzeniem historycznym, gdyż będzie to pierwszy tego typu nabytek bezpośrednio przez NATO. Nowe maszyny będą stanowić uzupełnienie dla istniejącej już floty dronów wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych RQ-4D Phoenix, które obecnie stacjonują w bazie lotniczej Sigonella na Sycylii we Włoszech. To posunięcie ma na celu stworzenie kompleksowego systemu nadzoru, który zapewni dowództwu NATO pełniejszy obraz sytuacji na potencjalnych teatrach działań. Inwestycje w flotę transportową NATO oraz zaawansowane systemy ISR są odpowiedzią na ewoluujące zagrożenia i potrzebę szybkiego przemieszczania wojsk oraz sprzętu w dowolne miejsce na świecie.
NATO chce mieć drony Triton i samoloty GlobalEye
Plany modernizacyjne Sojuszu nie kończą się na dronach. Mark Rutte ogłosił również, że NATO zamierza pozyskać do dziesięciu samolotów rozpoznawczych Saab GlobalEye. Te wielozadaniowe maszyny mają zastąpić starzejącą się i coraz mniej efektywną flotę samolotów wczesnego ostrzegania AWACS. GlobalEye to zaawansowane platformy wyposażone w radary dalekiego zasięgu i systemy elektronicznego rozpoznania, które są w stanie wykrywać i śledzić cele powietrzne, morskie i lądowe z dużej odległości. Ich wprowadzenie do służby ma zapewnić NATO niezrównane zdolności wczesnego ostrzegania i dowodzenia, co jest kluczowe dla skutecznej obrony kolektywnej.