Zaskakująca propozycja Friedricha Merza. Oddala się perspektywa Ukrainy w UE?
Według informacji, do których dotarła agencja AFP, kanclerz Niemiec Friedrich Merz zasugerował, aby Ukraina stała się „członkiem stowarzyszonym” Unii Europejskiej. Ta propozycja, zawarta w liście do europejskich przywódców, wynika z przekonania, że proces pełnej akcesji tego państwa będzie „długi i skomplikowany”. Merz w swoim piśmie jasno stwierdził: „To oczywiste, że nie będziemy w stanie szybko zakończyć procesu akcesyjnego, biorąc pod uwagę niezliczone przeszkody i polityczną złożoność procesu ratyfikacji”.
Propozycja Merza wykracza poza zwykłe partnerstwo. Zakłada ona, że przedstawiciel Kijowa mógłby uczestniczyć w niektórych posiedzeniach Rady Europejskiej. Co więcej, Ukraina miałaby „stowarzyszonego” komisarza UE, choć bez wyznaczonego konkretnego obszaru odpowiedzialności. Ukraińcy zasiadaliby również w Parlamencie Europejskim jako „stowarzyszeni” europosłowie, jednakże bez prawa głosu. Jak przekazał portal France24, kanclerz Niemiec omawiał już swoją propozycję z innymi europejskimi przywódcami w zeszłym miesiącu. Plan przewiduje także możliwość korzystania przez Ukrainę z unijnego budżetu oraz zapisy o wzajemnej pomocy, co mogłoby znacząco wesprzeć odbudowę i rozwój kraju po wojnie.
Wyboista droga Ukrainy do UE
Ukraina złożyła wniosek o przystąpienie do UE krótko po rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku, w lipcu tego samego roku uzyskała oficjalny status kandydata, a w grudniu 2023 roku podjęto decyzję o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych. Ten proces, choć symboliczny i niezwykle ważny dla Kijowa, od początku napotykał na liczne trudności. Był on opóźniany m.in. przez działania poprzedniego premiera Węgier, Viktora Orbana, który wielokrotnie wyrażał sceptycyzm wobec szybkiego przyjęcia Ukrainy. Mimo tych wyzwań, prezydent Wołodymyr Zełenski niezmiennie wzywa do jak najszybszego przyjęcia Ukrainy do Wspólnoty jako pełnego członka, podkreślając, że jest to kwestia sprawiedliwości i bezpieczeństwa europejskiego.