Chcą ograniczyć liczbę mieszkańców Szwajcarii do 10 milionów
Idea ograniczenia liczby mieszkańców do 10 milionów wywołała burzliwą debatę. Propozycja, forsowana przez eurosceptyczną Szwajcarską Partię Ludową (SVP) w projekcie „Nie dla 10 milionów!”, zakłada, że po przekroczeniu 9,5 miliona mieszkańców, rząd zaostrzy procedury azylowe i pobytowe. Osiągnięcie pułapu 10 milionów Szwajcaria miałoby skutkować wypowiedzeniem umowy z Unią Europejską o swobodnym przepływie osób UE Szwajcaria. Ta perspektywa budzi ogromne kontrowersje, zważywszy na silne więzi z UE.
Najnowsze badanie opinii publicznej, przeprowadzone przez ośrodek GFS Bern dla publicznego nadawcy SRG w dniach 19–27 maja na próbie 19,4 tys. osób, przynosi zaskakujące dane. Wynika z niego, że około 52 procent Szwajcarów sprzeciwia się pomysłowi limitu, podczas gdy około 45 procent go popiera. To znacząca zmiana w porównaniu z wcześniejszymi badaniami, gdzie poparcie było niemal równe, a nawet przeważało na korzyść zwolenników. Fluktuacje te pokazują niepewność przed czerwcowym głosowaniem.
Zwolennicy radykalnego rozwiązania, w tym Szwajcarska Partia Ludowa, alarmują, że gwałtowny wzrost liczby mieszkańców prowadzi do poważnych problemów. Argumentują, że rosnąca imigracja w Szwajcarii jest bezpośrednią przyczyną kryzysu mieszkaniowego w Szwajcarii, prowadząc do wzrostu czynszów i przeciążenia usług publicznych, jak transport czy ochrona zdrowia. Oficjalne dane potwierdzają, że w latach 2002–2025 liczba mieszkańców kraju zwiększyła się z 7,3 miliona do 9,1 miliona. Co więcej, w 2024 roku ponad 27 procent mieszkańców Szwajcarii to cudzoziemcy. Dla partii SVP to niepokojący sygnał, wymagający natychmiastowej interwencji.
Wynik referendum wpłynie na relacje z Unią Europejską
Obecny rząd federalny Szwajcarii zdecydowanie sprzeciwia się inicjatywie „Nie dla 10 milionów!”. Władze podkreślają, że dążą do wzmocnienia więzi z Unią Europejską, a przyjęcie propozycji SVP oznaczałoby poważne konsekwencje. Zerwanie umowy o swobodnym przepływie osób UE Szwajcaria negatywnie wpłynęłoby na handel, rynek pracy, a w konsekwencji na całą gospodarkę i zamożność państwa. Brak współpracy z Unią w kwestiach migracyjnych miałby również odbić się na bezpieczeństwie. Rząd odwołuje się także do humanitarnych tradycji państwa szwajcarskiego, wskazując, że restrykcyjna polityka imigracyjna byłaby sprzeczna z wartościami konfederacji. To strategiczne posunięcie, mające przekonać wyborców do odrzucenia radykalnej propozycji.