Nowy film Nolana wyciekł do sieci! Miliony wyświetleń, a reżyser chciał czegoś zupełnie innego

2026-07-28 13:00

Najnowszy film Christophera Nolana, "Odyseja", trafił nielegalnie do internetu. Zanim piracka kopia została usunięta z popularnego serwisu społecznościowego, obejrzało ją ponad dwa miliony osób. To potężny cios dla reżysera, który nalegał, by jego dzieło oglądać na jak największym ekranie.

Dłoń osoby trzymającej smartfon z logo serwisu X. O wycieku filmu Nolana do sieci przeczytasz na Radioplus.
Autor: Abdelrahman Ahmed/ Pexels.com

Twórcy filmowi zmagają się z piractwem od lat, jednak skala niektórych wycieków wciąż potrafi zaszokować. Tym razem ofiarą padł Christopher Nolan i jego najnowsza, wyczekiwana produkcja "Odyseja". Reżyser, znany z zamiłowania do spektakularnych efektów i najwyższej jakości obrazu, z pewnością nie był zadowolony z tego, co wydarzyło się w miniony weekend.

Film Nolana na Twitterze. Miliony wyświetleń w kilka godzin

Jak donosi branżowy portal Variety, w sobotę na platformie X (dawniej Twitter) pojawił się wpis zawierający osadzoną, wysokiej jakości kopię całego filmu "Odyseja". Zanim konto użytkownika, który udostępnił materiał, zostało zawieszone, post zdobył ponad 2,1 miliona wyświetleń w zaledwie dwie i pół godziny.

Internauci szybko podchwycili temat, a w sieci zaroiło się od komentarzy. Niektóre z nich były pełne ironii.

"Cały film 'Odyseja' w jednym tweecie, tak jak chciał Nolan" – zażartował jeden z użytkowników.

Inni nie kryli zdumienia skalą wycieku.

"Cały film 'Odyseja' w osadzonym wideo na Twitterze. Szaleństwo" – napisał ktoś w poście na X. "Ktoś wrzucił film 'Odysejha' w jakości HD.

"Myślałem, że to fejk, ale to prawda" – dodał inny internauta.

To jednak nie był koniec. Jak podaje The Hollywood Reporter, w niedzielę na tej samej platformie pojawiła się kopia o niższej jakości. Została usunięta po dwóch godzinach, ale do tego czasu zdążyła zgromadzić prawie 50 000 wyświetleń.

Wizja reżysera a brutalna rzeczywistość

Wyciek jest szczególnie bolesny w kontekście tego, jak Christopher Nolan postrzega swoje kino. Reżyser nakręcił cały trzygodzinny film na taśmie 70mm, czyli w formacie o dużej, wysokiej rozdzielczości, przeznaczonym do wyświetlania na gigantycznych ekranach Imax. Jego celem było zapewnienie widzom jak najbardziej immersyjnego i spektakularnego doświadczenia. Oglądanie jego dzieła na ekranie smartfona z pewnością mija się z tą wizją.

Universal reaguje, ale film i tak zarabia krocie

Na całą sytuację zareagowało studio filmowe Universal, które jest dystrybutorem produkcji. W wydanym oświadczeniu zapowiedziano podjęcie odpowiednich kroków.

"Dowiedzieliśmy się o nieautoryzowanym udostępnieniu filmu i natychmiast uruchomiliśmy protokoły usunięcia. Poważnie podchodzimy do kwestii naruszenia praw autorskich i wykorzystamy wszystkie odpowiednie środki, aby chronić nasze treści i prawa własności intelektualnej" - czytamy w komunikacie.

Mimo ogromnego wycieku, jest mało prawdopodobne, aby incydent znacząco zaszkodził wynikom finansowym filmu. W drugi weekend wyświetlania produkcja zarobiła 215 milionów dolarów na całym świecie, a jej łączny przychód wynosi już 640 milionów dolarów.