Nowy system antydronowy na granicy z Białorusią. Miliardy na stole, ale jest jeden warunek
Zaprezentowany w województwie podlaskim system antydronowy to prawdziwy powód do dumy. Jak podkreślał minister Marcin Kierwiński, jest to w całości „polska myśl technologiczna”. Zaawansowane radary wykrywają statki powietrzne, a specjalne skanery radiowe identyfikują je, co pozwala na ich skuteczne zwalczanie – strącenie lub przechwycenie. To kluczowe w dobie zagrożeń hybrydowych, gdzie drony mogą być wykorzystywane do przemytu, szpiegostwa czy prowokacji. Pierwszy moduł już działa, ale to dopiero początek.
– Naszą ambicją jest oczywiście to, aby cała nasza granica wschodnia, cała nasza granica morska była właśnie wyposażona w tego typu system – zapowiedział szef MSWiA. W najbliższych miesiącach ma powstać pięć kolejnych modułów, ale jest jeden, kluczowy warunek: stabilne finansowanie. I tu pojawia się problem. Pieniądze mają pochodzić z unijnego programu pożyczek SAFE, w ramach którego Polska jest największym beneficjentem. Możemy pozyskać aż 43,7 mld euro, czyli blisko 200 mld złotych. Aby środki trafiły do Polski, prezydent musi podpisać ustawę wdrażającą program. Minister Kierwiński nie krył zniecierpliwienia. – Z tego miejsca, w którym widzimy pierwszy system antydronowy na polskiej granicy, chcę powiedzieć jasno i zaapelować raz jeszcze do pana prezydenta: panie prezydencie, polska granica, polscy funkcjonariusze potrzebują nowoczesnego sprzętu! Pieniądze z SAFE mają właśnie tego typu systemy budować – grzmiał minister.
Sytuacja na granicy z Białorusią się uspokaja? Straż Graniczna podaje zaskakujące dane
Choć polityczny spór o finansowanie trwa, Straż Graniczna i wojsko nieprzerwanie strzegą bezpieczeństwa Polski. Wiceminister Czesław Mroczek zapewnił, że wschodnia granica jest szczelna, a dowodem na to mają być najnowsze statystyki. Dane Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej mogą zaskakiwać. Od początku 2024 roku odnotowano zaledwie około 60 prób nielegalnego przekroczenia granicy. To diametralna różnica w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jak poinformowała PAP rzeczniczka POSG, ppłk SG Katarzyna Zdanowicz, „dla porównania w analogicznym okresie 2023 r. (czyli od stycznia do 11 marca) było ponad 1,1 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy”. W całym 2023 roku takich prób było łącznie około 26 tysięcy.
Mimo wyraźnego spadku presji migracyjnej, zagrożenie nie zniknęło. Funkcjonariusze niemal każdego dnia udaremniają próby forsowania granicy. Ostatnio migranci próbowali przedostać się do Polski wpław przez rzekę Istoczankę, a w innym miejscu usiłowali pokonać stalową zaporę przy użyciu drabiny. W związku z tym rząd planuje dalsze wzmocnienie formacji. W najbliższych latach liczebność Straży Granicznej ma zostać zwiększona o blisko trzy tysiące etatów, aby być w pełni przygotowaną na wszelkie scenariusze. Nowoczesny sprzęt, taki jak system antydronowy, ma być kluczowym elementem tej strategii.