Prezydent Rosji Władimir Putin polecił we wtorek nad ranem ministerstwu obrony Rosji wysłanie rosyjskich "sił pokojowych" do separatystycznych republik Donieckiej i Ługańskiej na wschodzie Ukrainy - informuje Reuters powołując się na dekret opublikowany w nocy z poniedziałku na wtorek.
Posiedzenie rozpoczęło się tuż po godz. 3 czasu polskiego. To odpowiedź na wniosek Ukrainy, której rząd poprosił o pilne spotkanie.
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, początkowo nie było jasne, czy planowane posiedzenie zostanie przeprowadzone, gdyż Rosja, która obecnie przewodniczy Radzie Bezpieczeństwa, mogłaby spróbować do niego nie dopuścić.
W czasie nadzwyczajnego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku chiński ambasador wezwał wszystkie strony zaangażowane w konflikt wokół Ukrainy do wykazania się powściągliwością.
"Uważamy, że wszystkie kraje powinny rozstrzygać spory międzynarodowe środkami pokojowymi zgodnie z celami i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych" - dodał przedstawiciel Chin.
Polecany artykuł:
Prezydent USA Joe Biden podpisał w poniedziałek rozporządzenie nakładające sankcje i zakazujące handlu i inwestycji z samozwańczymi "republikami ludowymi" w Donbasie. Rozporządzenie daje mu też uprawnienia do objęcia restrykcjami osób działających na ich terenie.
"Właśnie rozmawiałem z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Zapewniłem, że Ukraina ma w Polsce pełne i ponadpartyjne poparcie w walce z agresją Kremla. I że nienaruszalność granic to dla nas jedna z fundamentalnych norm prawa międzynarodowego. A wobec Rosji? UE i NATO twarde sankcje"
- napisał w nocy z poniedziałku na wtorek na Twitterze prezydent Andrzej Duda.
Wcześniej do działań Putina odniósł się premier Mateusz Morawiecki. "Decyzja o uznaniu samozwańczych 'republik' to ostateczne odrzucenie dialogu i rażące naruszenie prawa międzynarodowego. To akt agresji przeciwko Ukrainie, który musi spotkać się z jednoznaczną odpowiedzią w postaci niezwłocznych sankcji" - napisał na Twitterze.
"To jedyny język, jaki może zrozumieć Putin. Wzywam do zwołania pilnego posiedzenia Rady Europejskiej w tej sprawie" - podkreślił szef polskiego rządu.