Kiedy biura podróży mogą podnieść ceny?
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jasno określa zasady dotyczące podwyższania cen imprez turystycznych. Zgodnie z przepisami, cena ustalona w umowie o udział w imprezie turystycznej nie może zostać podniesiona w okresie 20 dni przed datą jej rozpoczęcia. Jest to ważna ochrona dla konsumentów, dająca pewność co do ostatecznego kosztu tuż przed wyjazdem. Jednakże, jak informuje UOKiK, wcześniej organizatorzy mają prawo do modyfikacji ceny, ale tylko w ściśle określonych przypadkach. Dotyczy to sytuacji, gdy wzrosną koszty transportu, na przykład z powodu podwyżek cen paliwa, zwiększą się podatki lub opłaty od usług turystycznych (takie jak opłaty lotniskowe) oraz wzrosną kursy walut, które mają znaczenie dla danej imprezy turystycznej.
Kluczowe jest to, że możliwość podwyżki ceny organizator musi wyraźnie zapisać w umowie. Brak takiego zapisu uniemożliwia jakąkolwiek zmianę ceny, co reguluje art. 45 ustawy o imprezach turystycznych. To oznacza, że uważne czytanie umowy przed jej podpisaniem jest absolutnie niezbędne. Co więcej, UOKiK podkreśla, że jeśli organizator wyjazdu podniesie cenę o więcej niż 8 procent, konsument ma prawo do bezkosztowego odstąpienia od umowy. Jest to istotna furtka dla turystów, którzy znajdą się w sytuacji, gdy pierwotnie atrakcyjna oferta staje się nieopłacalna. Warto również pamiętać, że w przypadku biletów lotniczych, zapłacona cena powinna być ceną ostateczną i nie podlegać zmianom.
Napięcia na Bliskim Wschodzie mają bezpośredni wpływ na branżę turystyczną. Jak poinformował szef Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych Willie Walsh, w rozmowie z agencją Reuters, wzrost cen biletów lotniczych jest nieunikniony w rezultacie toczącej się wojny. To z kolei może wpłynąć na ostateczny koszt pakietów wakacyjnych oferowanych przez biura podróży, zwłaszcza tych obejmujących loty.
Prawa turystów w obliczu podwyżek: Jak uniknąć drogich wakacji?
UOKiK przypomina również o prawach osób, które mają zarezerwowane wakacje w regionach objętych napięciami. Turyści mają kilka opcji: mogą poczekać na rozwój sytuacji i decyzję organizatora, uzgodnić z organizatorem zmianę terminu lub kierunku podróży, lub skorzystać z bezkosztowego odstąpienia od umowy przed rozpoczęciem imprezy turystycznej. Ta ostatnia możliwość dotyczy przypadków wystąpienia "nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności" w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie.
W związku z obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie, uruchomiono także wypłaty z Turystycznego Funduszu Pomocowego. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który obsługuje TFP, rozpoczął 5 marca przyjmowanie wniosków o zwrot pieniędzy za wycieczki do tego regionu, które zostały odwołane z powodu działań wojennych między 28 lutego a 27 marca br. Turyści mogą liczyć na zwrot kwot, na jakie opiewały umowy zawarte z organizatorami imprez turystycznych w tym rejonie świata.
Należy pamiętać, że 28 lutego br. Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie, co w odwecie doprowadziło do zamknięcia cieśniny Ormuz. Jest to kluczowy szlak, przez który w warunkach pokoju przepływa około 20 proc. światowej ropy. Blokada cieśniny spowodowała gwałtowny wzrost cen ropy na rynkach światowych. Cena ropy WTI podskoczyła do niemal 120 dolarów za baryłkę, podczas gdy 26 lutego br. kosztowała około 66 dolarów. Skutkiem tego jest znaczący wzrost cen paliwa na stacjach benzynowych, również w Polsce, co bezpośrednio wpływa na koszty transportu i, co za tym idzie, na ceny wycieczek. W odpowiedzi na tę sytuację, Międzynarodowa Agencja Energetyczna zarekomendowała uwolnienie rekordowej liczby 400 milionów baryłek ropy z rezerw państw członkowskich.