Pogoda pozytywnie zaskoczy w święta. Ekspert zapowiada ponad 20 st. Celsjusza

2026-04-02 7:32

Tegoroczna Wielkanoc zapowiada się wyjątkowo ciepło! Po chłodnych dniach, które zdominowały początek tygodnia, nad Polskę nadciąga prawdziwa wiosna, a nawet przedsmak lata. Eksperci prognozują, że termometry w wielu regionach kraju pokażą wartości przekraczające 20 stopni Celsjusza.

wiosna
Autor: Pixabay.com

Gwałtowne ocieplenie na święta. Temperatura może przekroczyć 20 stopni

Do czwartku, 2 kwietnia Polska znajdowała się pod wpływem chłodnych mas powietrza znad północnego Atlantyku, co skutkowało niższymi temperaturami i typowo wiosenną, lecz niezbyt ciepłą aurą. Jednak, jak zapowiada dr Mariusz Siedlecki z Zakładu Meteorologii i Klimatologii Uniwersytetu Łódzkiego, sytuacja ulegnie diametralnej zmianie. Od czwartku nad krajem zagości układ wyżowy, który przyniesie ze sobą gwałtowne ocieplenie. „Od czwartku prognozowane jest nadejście układu wyżowego. I do niedzieli, do poniedziałku, temperatury będą rosły do poziomu powyżej 17, a w niektórych rejonach kraju nawet powyżej 20 stopni Celsjusza. Zapowiada się zatem słoneczna pogoda” – poinformował PAP dr Siedlecki. Oznacza to, że Wielkanoc 2024 będzie upływać pod znakiem słońca i bardzo wysokich temperatur, co z pewnością ucieszy wszystkich spragnionych wiosennego ciepła. Możemy spodziewać się idealnych warunków do świątecznych spacerów i aktywności na świeżym powietrzu.

Mimo optymistycznych prognoz na Wielkanoc, eksperci zwracają uwagę na niepokojącą sytuację hydrologiczną w Polsce. Choć tegoroczna zima była stosunkowo mroźna i obfitowała w opady śniegu, marzec przyniósł dominację pogody wyżowej. Szybka odwilż i brak opadów atmosferycznych w wielu regionach kraju spowodowały, że zasoby wody w środowisku i glebie uległy zmniejszeniu. Dr Siedlecki podkreśla, że pokrywa śnieżna, która w naszych szerokościach geograficznych odgrywa kluczową rolę w dostarczaniu wody na wiosnę, w ostatnich dwóch dekadach była niestety skąpa. „Ostatnia zima wpisywała się w normę opadów z lat 40. i 50. ubiegłego wieku. Stworzyła dobre warunki hydrologiczne, ale przyszedł marzec, w którym dominowała pogoda wyżowa. Odwilż była dosyć szybka, potem na znacznych obszarach naszego kraju nie było opadów atmosferycznych, a wręcz przeciwnie – ewapotranspiracja [...] zmniejszała zasoby wody w środowisku i w glebie” – wyjaśnił klimatolog. Prognozy na kwiecień przewidują opady atmosferyczne w normie klimatycznej, co może nieco poprawić sytuację, jednak problem suszy pozostaje aktualny.

Klimatolog ostrzega: Wczesna wiosna i przymrozki szkodzą uprawom!

Wczesne nadejście wiosny, choć dla wielu jest powodem do radości, ma również swoje ciemne strony, zwłaszcza dla rolnictwa. Klimatolodzy odnotowują, że wiosna w Polsce pojawia się coraz wcześniej, a okresy przedzimia i przedwiośnia ulegają skróceniu. „Widzimy taką tendencję, że ulegają one silnemu skróceniu. Odczuwamy większy przeskok między porami roku, co oczywiście ma różnego rodzaju i pozytywne, i negatywne skutki w wielu dziedzinach gospodarki czy w życiu człowieka” – zaznacza dr Siedlecki. Wczesne rozpoczęcie okresu wegetacyjnego może być korzystne dla niektórych upraw, takich jak kukurydza czy winorośl. Niestety, wiosenne ocieplenie często idzie w parze z przymrozkami, które są niezwykle szkodliwe dla upraw sadowniczych i ogrodniczych. Duże wahania temperatury, zwłaszcza spadki poniżej zera w nocy, mogą prowadzić do znacznych strat. „Jeśli chodzi o uprawy zbóż, to rolnicy mogą tym procesem sterować w pewnym zakresie. Gdy mamy jabłonie czy inne plantacje owoców, to wszystko to rusza samo. Dla nich skutki wczesnej wiosny połączonej z przymrozkami są negatywne” – dodaje ekspert. Zjawisko suszy, obserwowane m.in. w centralnej Polsce, staje się stałą tendencją, od której trudno będzie się uwolnić. Nawet normalne sumy opadów nie zawsze wystarczają, ponieważ zmienia się charakter opadów – ze spokojnych na nawalne, które szybko spływają, nie nawadniając efektywnie gleby.