Polska 2050 podjęła decyzję ws. wotum nieufności: Co dalej z Hennig-Kloską i Sobierańską-Grendą?

2026-04-30 10:00

Posłowie debatują nad wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się opozycja. Liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zdradziła, jak jej ugrupowanie będzie głosować w sprawie wniosków dotyczących odwołania pań minister.

sejm
Autor: Szymon Starnawski/Murator Budynek Sejmu RP z widoczną flagą Polski na szczycie kopuły oraz zielonym dachem, otoczony drzewami na tle błękitnego nieba. Debata o dopłatach do emerytur artystów wzbudza kontrowersje, o czym można przeczytać na Super Biznes.

Polska 2050 podjęła decyzję w sprawie wniosków o wotum nieufności

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przemawiając przed rozpoczęciem obrad, podkreśliła, że Polska 2050 od początku stawiała na dialog. „Polska 2050 od początku mówiła, że chcemy rozmawiać” – zaznaczyła, cytowana przez media. To właśnie otwartość na rozmowy miała być kluczem do podjęcia decyzji w tak newralgicznej sprawie. Ugrupowanie Szymona Hołowni postawiło jasne warunki: ministrowie musieli spotkać się z klubem parlamentarnym i przedstawić swoje plany oraz zobowiązania. Jak się okazało, obie ministerki podjęły to wyzwanie, choć nie bez początkowych perturbacji.

Spotkania z przedstawicielami Polski 2050 przyniosły konkretne rezultaty. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ujawniła, że minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda jako pierwsza stawiła się na rozmowy, przedstawiając „określone zobowiązania, ale też informacje”. Nieco dłużej na spotkanie z klubem czekała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

„Potem po pewnej zwłoce i perturbacjach przyszła też minister klimatu. Usłyszeliśmy dwa konkretne zobowiązania, na których nam zależało” – powiedziała Pełczyńska-Nałęcz. Te zobowiązania to kluczowe elementy, które zaważyły na decyzji Polski 2050 o odrzuceniu wniosków o wotum nieufności. Pierwsze z nich dotyczy programu „Czyste Powietrze”. Minister klimatu zobowiązała się do „rozliczenia znacznej części „Czystego Powietrza” już do połowy maja”. To istotna deklaracja, biorąc pod uwagę opóźnienia i kontrowersje, jakie narosły wokół tego programu w ostatnich miesiącach. Drugie zobowiązanie, równie ważne dla ugrupowania Hołowni, dotyczy włączenia tzw. „małpek” do systemu kaucyjnego we wrześniu. To krok w kierunku zwiększenia recyklingu i ograniczenia ilości odpadów, co wpisuje się w proekologiczne postulaty Polski 2050.

„To, czego oczekiwaliśmy, stało się” – podsumowała Pełczyńska-Nałęcz, co jasno wskazuje na sukces negocjacyjny jej ugrupowania.