Premier wezwał szefa Sądu Najwyższego do dymisji. W tle luksusowe remonty za publiczne pieniądze

2026-05-18 10:06

Premier Węgier Peter Magyar oskarżył prezesa Sądu Najwyższego Andrasa Vargę o skandaliczne marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Chodzi o koszty luksusowych remontów gmachu Sądu Najwyższego, w tym między innymi pozłacany sufit gabinetu prezesa oraz łazienki wyłożone marmurem. Zdaniem premiera Varga powinien podać się do dymisji.

Majątek Petera Magyara. Nieruchomości, akcje i oszczędności w euro

i

Autor: Istvan Csak/ Shutterstock

Złocony sufit i marmurowe łazienki: skandaliczne luksusy za publiczne pieniądze?

W swoim wpisie na Facebooku Peter Magyar określił Vargę jako „prezesa Sądu Najwyższego mianowanego przez Fidesz, żyjącego w luksusie za publiczne pieniądze”. Jak twierdzi Magyar, Varga regularnie zastraszał swoich kolegów, a jego nominacja przez premiera Viktora Orbana była kontrowersyjna, ponieważ Varga nigdy nie pracował jako sędzia zwyczajny. Ten fakt, w połączeniu z zarzutami o nadmierne wydatki, podgrzewa atmosferę wokół najwyższego organu sądowniczego na Węgrzech.

Magyar nie poprzestał na ogólnych oskarżeniach. Opublikował również zdjęcia luksusowo odnowionego budynku Sądu Najwyższego, szczegółowo wymieniając elementy, które jego zdaniem świadczą o nadmiernej rozrzutności. Wśród nich znalazły się: złocony sufit w gabinecie prezesa, marmurowe podłogi w łazience, ekskluzywny klub sędziowski z barem, elegancki ogród zimowy przykryty szklanym dachem oraz nowe tarasy z widokiem na węgierski parlament. „Wszystko to jest naturalnie finansowane z publicznych pieniędzy, w tajemnicy” – zaznaczył Magyar.

Peter Magyar wzywa do rezygnacji prezesa Sądu Najwyższego

Węgierski polityk zakończył swoje oświadczenie jednoznacznym wezwaniem do Andrasa Vargi, aby ten ustąpił ze stanowiska „wraz z innymi marionetkami Orbana, które korzystają z luksusu kosztem podatników”. To nie pierwszy raz, gdy Peter Magyar domaga się dymisji czołowych urzędników. Po zwycięskich wyborach parlamentarnych z 12 kwietnia, dał czas do 31 maja na dobrowolną rezygnację wielu osobom mianowanym przez poprzednie władze pod przewodnictwem Viktora Orbana. Wśród nich znaleźli się m.in. prezydent Tamas Sulyok, przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego oraz właśnie prezes Sądu Najwyższego.