Na pytanie o to, czy PiS znał przeszłość Karola Nawrockiego, gość Sedna Sprawy odparł, że wszyscy kandydaci na kandydatów, a w tym gronie przez moment był Przemysław Czarnek, mieli taką rozmowę szczerą z kierownictwem naszego ugrupowania.
I z taką, powiedzmy, grupą ze ślicznego kierownictwa, która badała tych kandydatów na kandydatów i rozpatrywała wszystkich szansę. Taką rozmowę miał również Karol Nawrocki, więc wszystko, co w jego życiorysie miało miejsce, zostało przedstawione kierownictwo. Nikt nie myślał, że będzie to później w ten sposób wykrzywiane, a później manipulowane.
- dodał gość Radia Plus.
dzisiaj mamy nie informacje, tylko mamy absolutne kłamstwa i bzdury. Za chwilkę się dowiemy, że Karol Nawrocki ma dwoje nieślubnych dzieci z jakimś kosmitą, który nie chce ujawnić swojej orientacji seksualnej. No naprawdę, dzisiaj wszystko można wymyślić po to, żeby rzucić błotem. To nie jest gaszenie pożaru, tylko patrzenie na to, kiedy oni przegrzeją, bo już przegrzewają bardzo mocno, słyszymy to od ludzi. Także tu w Gorzowie, dzieje się to na spotkaniu.
- mówił Przemysław Czarnek.
Jak dodał, aktualne sondaże nie będą miały takich wahnięć, jak te przed pierwszą turą, "kiedy jeszcze chyba na trzy, cztery dni przed wyborami jedna z tych sondażowi podawała, że Karol Nawrocki ma 22%, a Rafał Trzaskowski 34%. No jak się skończyło, to wiemy" - dodał.