Rezolucja, przygotowana przez Bahrajn, zyskała szerokie poparcie. Za jej przyjęciem opowiedziało się 13 z 15 państw zasiadających w Radzie Bezpieczeństwa, a poparcia udzieliło także 135 państw członkowskich ONZ. W dokumencie znalazło się jednoznaczne żądanie wstrzymania przez Iran wszelkich ataków na kraje ościenne oraz potępienie działań mających na celu zakłócenie swobody żeglugi w cieśninie Ormuz, kluczowej dla światowego handlu ropą. Co istotne, jak zaznacza stacja BBC, w przyjętym tekście pominięto kwestię trwających od blisko dwóch tygodni amerykańskich i izraelskich nalotów na cele w Iranie. Teheran twierdzi, że jego działania są jedynie odpowiedzią na tę agresję.
Podczas gdy większość świata potępiła działania Iranu, Moskwa i Pekin po raz kolejny zademonstrowały odmienne stanowisko. Zarówno Rosja, jak i Chiny, jako stali członkowie Rady Bezpieczeństwa dysponujący prawem weta, wstrzymały się od głosu. Ten ruch jest powszechnie interpretowany jako ciche wsparcie dla Teheranu i próba osłabienia jednolitego frontu państw zachodnich i arabskich. Co więcej, Rada Bezpieczeństwa odrzuciła rosyjski projekt rezolucji, który był znacznie łagodniejszy w swojej wymowie. Jak donoszą media, apelowano w nim do niewymienionych z nazwy „wszystkich stron” o natychmiastowe wstrzymanie ognia, co mogłoby zostać odczytane jako próba rozmycia odpowiedzialności Iranu za ataki.
Porażająca skala irańskich ataków. Tysiące rakiet i dronów wystrzelono na kraje Zatoki Perskiej
Skala irańskiej odpowiedzi militarnej jest zatrważająca. Z oświadczeń dyplomatów państw Zatoki Perskiej, przedstawionych dziennikarzom tuż przed głosowaniem w Radzie Bezpieczeństwa, wyłania się obraz zmasowanego ostrzału. Od rozpoczęcia wojny Iran wystrzelił na państwa Zatoki Perskiej 950 rakiet balistycznych i 2500 dronów. Na szczęście, jak podkreślono, większość z tych pocisków została skutecznie przechwycona przez systemy obrony powietrznej, co zapobiegło katastrofie na masową skalę. Mimo to uderzenia nie pozostały bez ofiar. Łącznie w irańskich atakach zginęło ok. 30 osób, w tym siedmiu amerykańskich żołnierzy stacjonujących w regionie oraz 12 izraelskich cywilów. Z kolei irańska dyplomacja przedstawia zupełnie inny bilans ofiar, twierdząc, że w wyniku amerykańsko-izraelskich nalotów na terytorium Iranu zginęło ponad 1300 cywilów.